Gracze coraz chętniej sięgają po tanie gry na Steamie. Królują tytuły za około 60 zł
Wygląda na to, że gracze na Steamie coraz chętniej sięgają po tańsze produkcje. Jak wskazują wyniki nowego badania rynku, w ciągu ostatnich dwóch lat pośród najlepiej sprzedających się gier na platformie coraz silniejszą pozycję zajmują przystępne cenowo, często niezależne, produkcje.
Jak informuje serwis Games Radar, cytując fragmenty badania przeprowadzonego przez firmę analityczną GameDiscoverCo, pod lupę wzięto ceny 50 najpopularniejszych nowych płatnych gier z każdego miesiąca, począwszy od lutego 2023. Badacze zauważyli, że o ile średnia cena premierowych tytułów nie zmieniła się zbytnio, to mediana zmniejszyła się w ciągu ostatnich dwóch lat aż o ok. 20% (spadek z 19,5 dolara za grę do 15,6 dolara - czyli od ok. 75 do 60 zł). To wskazuje na coraz większą obecność tańszych produkcji pośród bestsellerów.
Raport jako dwa skrajne punkty spektrum cenowego wskazuje z jednej strony bardzo tanie gry w cenie poniżej 20 dolarów, których zakup gracze są skłonni zaryzykować dzięki okazyjnej cenie, a z drugiej tytuły AAA z ceną 60-70 dolarów, za to kuszące „renomą” - przynależnością do znanej marki albo wychodzące od uznanego dewelopera.
Megabonk Release Trailer Megabonk, nominowane nawet do nagród branżowych, można kupić już za niecałe 40 złotych i to bez przecenyZobacz na YouTubeJednocześnie największe sukcesy wydają się ostatnio odnosić produkcje ze „średniej” półki cenowej. Jako przykład podano Clair Obscur wycenione na 50 dolarów, kooperacyjne Grounded 2 za 30 dolarów czy old-schoolowe Titan Quest 2 z ceną 35 dolarów. Tym samym jednak segment ten staje się coraz bardziej konkurencyjny i nowym tytułom coraz trudniej będzie się w nim przebić, jeśli nie oferują graczom właśnie bardzo okazyjnej ceny albo renomy znanej marki.
„Jeśli masz zupełnie nową markę, którą tworzysz od postaw, i nie jest ona złożoną grą strategiczną ani nie masz pod sobą zespołu z uznanym portfolio, to żądanie za nią powyżej 25 dolarów może być trudne” - czytamy w wynikach badania. „Wynika to z tego, że gracze będą porównywać wartość twojej gry do tytułów indie za 10-15 dolarów, które zapewniły im mnóstwo zabawy i spędzili w nich wiele godzin, albo do megaprodukcji za 60-70 dolarów”.
Warto też zauważyć, że istotną konkurencją dla premier gier w średniej półce cenowej są też starsze produkcje, które obecnie możemy nabyć niesamowicie tanio - uznane klasyki praktycznie cały czas można zakupić na przecenach sięgających od 50 do nawet 90%. Sprawia to, że wielu konsumentów zamiast całkowicie nowej gry może wybrać przeceniony tytuł, w który jednak sami jeszcze nie grali.









