Wygląda na to, że nadchodząca ekranizacja serii gier Street Fighter może zaskoczyć fanów gwiazdorską obsadą, w której znajdą się też dość niespodziewane nazwiska. W zeszłym miesiącu internet obiegła informacja, że w filmie pojawi się amerykański gwiazdor Jason Momoa, a według najnowszych przecieków u jego boku zobaczymy... rapera 50 Centa.

Jak dowiedział się nieoficjalnie serwis The Hollywood Reporter, Curtis „50 Cent” Jackson ma pojawić się w obrazie jako Balrog, arogancki bokser pełniący rolę ochroniarza głównego antagonisty filmu. Według anonimowych źródeł raper bardzo przykłada się do treningów, a na planie nie będzie korzystał z pomocy dublerów, wykonując osobiście wszystkie popisy kaskaderskie.

Oprócz występu muzyka, redakcja dowiedziała się, że najwyraźniej wcześniejsze plotki o angażu Jasona Momoy okazały się prawdziwe - w filmie wystąpi on jako Blanka, czyli na wpół dziki, zielonoskóry wojownik z Brazylii. Na ekranie mają także się pojawić Noah Centineo (Black Adam) jako Ken, muzyk Orville Peck jako Vega, wrestler Roman Reign jako Akuma, Andrew Koji (Szybcy i wściekli 6) w roli Ryu oraz Callina Liang (Powiedz mi wszystko) jako Chun-Li. Wytwórnia Legendary odmówiła skomentowania tych doniesień.

Street Fighter 6 - Announce Trailer Zobacz na YouTube

Przypomnijmy, że w lutym na stanowisko reżysera filmu zatrudniono Kitao Sakuraia, który wcześniej wyreżyserował serialową ekranizację ściganki Twisted Metal. Filmowiec zastąpił na tym stanowisku duet Danny’ego i Michaela Philippou, którzy byli pierwszym wyborem wytwórni po uzyskaniu do nich praw do marki Street Fighter. Potwierdzono także, że przedstawiciele Capcomu biorą aktywny udział w produkcji filmu.

Warto dodać, że to także nie pierwszy raz, kiedy seria Street Fighter trafi na ekrany kin. Pierwszą ekranizację stworzono jeszcze w 1994 roku (w Polsce pod tytułem Uliczny Wojoiwnik). W głównych rolach wystąpili m.in. Jean-Claude Van Damme, Raul Julia, Ming-Na Wen oraz Damian Chapa. Pomimo negatywnych ocen krytyków, produkcja okazała się dużym finansowym sukcesem, zwracając się twórcom z nawiązką.