Były szef PlayStation twierdzi, że ocalił Gran Turismo przed porażką
Shuhei Yoshida - były wieloletni szef działu PlayStation w Sony - od czasu przejścia na emeryturę chętnie udziela wywiadów i dzieli się różnymi ciekawostkami na temat branży. Teraz biznesmen podzielił się historią, według której potencjalnie uratował pierwsze Gran Turismo przed porażką.
Yoshida opowiedział anegdotę podczas wywiadu dla francuskiego magazynu PlayStation Inside. Redakcja zapytała się emerytowanego dyrektora, czy przypomina sobie może ze swojej kariery momenty, z których jest bardzo dumny, ale o których nie rozmawiał zbyt często. Mężczyzna stwierdził, że zawsze lubi chwalić się swoim wkładem w postanie przygodówki Journey, ale pomagał też nieco przy innych grach - między innymi Gran Turismo.
„To było w czasach pierwszego PlayStation i Kazunori Yamauchi pracował wówczas nad pierwszym Gran Turismo. Jak pamiętacie, na okładce gry było hasło »Prawdziwy symulator jazdy«. Wiecie, nie jestem deweloperem, a przede wszystkim producentem. Podczas powstawania gry Yamauchi dał mi zagrać w prototyp Gran Turismo i prawdę mówiąc, podszedł do tematu symulacji aż zbyt poważnie” - opowiada Yoshida.
Gran Turismo - PSX 4K/60FPS - Gameplay #1 Zobacz na YouTubeMężczyzna wyjaśnia, że jego zdaniem niezwykle realistyczna rozgrywka mogła okazać się zbyt trudna dla masowego obiorcy. Yamauchi jednak początkowo nie wierzył opinii dyrektora i zorganizował playtesty, podczas których wszyscy zaproszeni uczestnicy - bez wyjątku - rozbili się już na pierwszym zakręcie toru, nie mogąc opanować realistycznie odwzorowanego zachowania wozu. Należy pamiętać, że wówczas na rynku dominowały przede wszystkim zręcznościowe gry wyścigowe i do takiej rozgrywki przyzwyczajeni byli gracze.
„Byłem obecny podczas testów i Yamauchi zawrócił się do mnie mówiąc, że jednak miałem rację. Wówczas uprościł nieco rozgrywkę oraz zmniejszył nacisk na symulację, tworząc Gran Turismo, jakie znamy dzisiaj. Lubię sobie powtarzać, że w pewnym sensie uratowałem Gran Turismo przed porażką i odegrałem małą rolę w sukcesie gry” - podsumowuje były szef PlayStation.
Oczywiście finalna wersja pierwszego Gran Turismo jak na swoje czasy nadal była niezwykle realistyczna w kwestii gameplayu, chociaż dzisiaj już częściej zalicza się serię do gatunku simcade, czyli gier z gameplayem balansującym między symulacją, a zręcznościową przystępnością. Być może gdyby nie celna uwaga Yoshidy, dzisiaj serii Gran Turismo bliżej byłoby do bezkompromisowych symulatorów wyścigowych, takich jak Assetto Corsa czy iRacing.









