Xbox szykuje się do „największego skoku technologicznego w historii konsol”. Powołano nowy zespół
Sarah Bond - szefowa marki Xbox - przekazała w wewnętrznym mailu do pracowników, że firma przygotowuje się do „największego skoku technologicznego w historii konsol”. Założono specjalny zespół, którego celem będzie zachowanie gier dla kolejnych pokoleń.
Komunikat był skierowany do pracowników firmy, ale dotarł do niego także Jez Corden - dziennikarz Windows Central. Z treści dowiadujemy się, że Xbox planuje inwestować w rozwój wstecznej kompatybilności, aby umożliwić ogrywanie starszych tytułów przez kolejne lata. Pomoże w tym zespół wyspecjalizowany w konserwacji gier.
„Angażujemy się w udostępnianie niesamowitej biblioteki gier Xboxa przyszłym pokoleniom, opierając się na doświadczeniu w dostarczaniu wstecznej kompatybilności naszym graczom” - przekazała Bond w mailu.
Updates on the Xbox Business | Official Xbox Podcast Podczas ostatniego podcastu Xboxa ujawniono, że firma pracuje już nad sprzętem kolejnej generacji.Zobacz na YouTube„Pracujemy pełną parą nad naszą następną generacją sprzętu, koncentrując się na dostarczeniu największego skoku technologicznego w historii generacji konsol” - dodała w innym fragmencie. Jak czytamy dalej, Xbox zajmuje się równocześnie rozwojem innych pomysłów, np. wykorzystaniem AI w procesie produkcji gier.
Szczegóły wspomnianego „największego skoku technologicznego” nie są jeszcze znane, choć wypada podkreślić, że to nie pierwszy raz, gdy Bond używa tego zwrotu. Identyczne słowa usłyszeliśmy w lutym, podczas specjalnego podcastu, w którym Xbox przedstawiał nową, bardziej multiplatformową strategię firmy.
Konserwacja gier to dosyć istotna kwestia - zwłaszcza w obecnych czasach, którymi zaczyna powoli rządzić cyfrowa dystrybucja. Udostępnienie graczom opcji uruchomiania klasyków nawet najnowszym sprzęcie zostanie bez wątpienia ciepło przyjęte, a być może pozwoli też uniknąć sytuacji, w których jakiś tytuł całkowicie umiera, ponieważ twórcy nie są już w stanie - lub nie chcą - utrzymywać jego infrastruktury sieciowej. Z taką sytuacją spotkali się chociażby fani The Crew.









