Kim MacAskill - była reżyserka narracji w Sony Interactive Entertainment - wyraziła oburzenie faktem, że w napisach końcowych filmu Until Dawn nie uwzględniono deweloperów ze studia Supermassive Games, odpowiedzialnych za stworzenie oryginału. Aby zwrócić uwagę na sprawę, stworzyła petycję zaadresowaną do Sony.

„Until Dawn to kultowa gra (z wpisem do Księgi Rekordów Guinnessa). Jest tak ikoniczna, że Sony włączyło jej bohaterów do swojego intro w stylu Marvela, zaraz obok Kratosa i Joela” - pisze MacAskill w petycji. „Pomimo ogromnego zaangażowania, kreatywności i innowacyjności przekazanych Sony, twórcy nie zostali uhonorowani z imienia w filmie. [...] W napisach zaznaczono jedynie, że ekranizacja powstała na bazie gier Sony”.

Jak zauważa brytyjski Eurogamer, była dyrektorka rozwinęła temat na swoim profilu LinkedIn, gdzie zwróciła uwagę na nierówne traktowanie deweloperów pracujących nad markami Sony.

„Jako była reżyserka narracji w SIE, której wyraźnie powiedziano, że jej własność intelektualna nie należy do niej, ponieważ była zatrudniona na etacie (bez tantiem, bez własności, bez uznania), nie potrafię zrozumieć kwestii faworyzowania Neila Druckmanna [twórcy The Last of Us - dop. red] ponad innymi pracownikami firmy” - napisała.

Rzeczywiście, nazwisko Neila Druckmanna pojawia się w napisach końcowych serialu The Last of Us, choć trzeba mieć na uwadze, że bierze on aktywny udział w produkcji adaptacji. Tymczasem ekranizacja Until Dawn nawiązuje do gier studia Supermassive bardzo swobodnie, opowiadając zupełnie nową historię z innymi postaciami. Gracze nie byli tym pomysłem zachwyceni.

UNTIL DAWN – New Movie Trailer (HD) Zobacz na YouTube

Mimo to wciąż mowa o uniwersum wykreowanym przez twórców gry, a nie filmu. Sprawa jest więc dosyć skomplikowana, a w rozwiązaniu jej z pewnością nie pomaga brak jasno określonych reguł co do tego, czy nazwiska twórców książek, gier czy innych materiałów źródłowych powinny się w napisach końcowych pojawić.

Rozczarowany takim stanem rzeczy jest główny scenarzysta oryginalnego Until Dawn, Larry Fessenden. „Niczego nie brałem za pewne, ale myślałem, że ktoś zada sobie trud i wymieni nasze nazwiska, choćby w napisach” - powiedział w rozmowie z The Hollywood Reporter. „Ale w show-biznesie nie ma miejsca na uprzejmość.”

Film Until Dawn trafił do kin w zeszłym tygodniu, 25 kwietnia.