Dwa dni temu odbyło się oficjalne zamknięcie serwerów Babylon’s Fall. Grupa najwierniejszych graczy postanowiła pożegnać grę w jej ostatnich godzinach.

Zgodnie z zapowiedziami firmy Square Enix, 27 lutego doszło do wyłączenia serwerów gry. Gracze zasiedli do ostatniej wspólnej rozgrywki, licząc prawdopodobnie na jakiekolwiek pożegnanie ze strony twórców. Czekał ich jednak jedynie zawód. Po wybiciu odpowiedniej godziny zabawę przerwał czarny ekran, po czym każdy został przeniesiony z powrotem do menu głównego.

„W taki właśnie sposób kończę przygodę z Babylon’s Fall. Niesamowite wyczucie czasu. Raz jeszcze, spoczywaj w pokoju” - napisał na Twitterze jeden z graczy, prezentując ostatnie chwile z grą.

This is how I closed the Babylon's Fall Servers. Incredible timing.
Once again, Rest in Peace #babylonsfall pic.twitter.com/qW9QSkn5rz

— Iceqert (@Iceqert) February 28, 2023

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

W sieci nie brak również innych filmików, które dobrze obrazują całokształt stanu produkcji. Nawet organizacja uroczystego pogrzebu nie zachęciła graczy do powrotu. Ciężko się dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że po pewnym czasie od premiery w nieszczęsnym RPG-u akcji bawiła się zaledwie jedna osoba.

RIP Babylon's Fall. thank you 2B cosplayer and joe rogan for being their with me at the end ;_;7 pic.twitter.com/ePp2XGcLqx

— the pirate box (@lewisisphat) February 28, 2023

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

Wedle pierwotnych założeń twórców, Babylon’s Fall miało podążyć ścieżką najpopularniejszych gier-usług. Produkcja zasłynęła jednak z ubogiej oprawy graficznej i powtarzalnej rozgrywki, przez co spotkała się z bardzo chłodnym przyjęciem. Zapowiedzi dodatków i aktualizacji okazały się ostatecznie pustymi obietnicami, a tytuł porzucono niedługo po premierze.

„Rozczarowanie naszych fanów jakie spowodowaliśmy to coś, za co jest nam niezwykle przykro jako deweloperom. Dostarczanie graczom w naszych grach czegokolwiek innego niż dobra zabawa to zdecydowanie coś, z czego nie jesteśmy dumni” - przepraszał Atsushi Inaba, prezes Platinum Games.