Avatar: Ogień i popiół, czyli najnowsza odsłona kultowej serii Jamesa Camerona, zaliczyła już debiut w Dolby Theater w Los Angeles. Zdaniem dziennikarzy, fani mogą spodziewać się kolejnego epickiego widowiska i wizualnej uczty dla oczu.

Uczestnicy przedpremierowego seansu podzielili się swoimi przemyśleniami w mediach społecznościowych. Choć nie mamy jeszcze do czynienia z pełnoprawnymi recenzjami, a jedynie krótkim podsumowaniem wrażeń, nastroje już teraz są bardzo entuzjastyczne. Nie brakuje opinii, że to najlepsze widowisko z całej trylogii Camerona.

„Ogień i popiół powala. To epicka opowieść, która robi świetne wrażenie. Bohaterów i cały ten świat ogląda się z ogromną satysfakcją. To prawdziwa przyjemność oglądać tak ambitny film science-fiction, który jest jednocześnie odważny narracyjnie i wizualnie. Najlepsza część jak dotąd” - relacjonuje dziennikarz Bill Bria.

„Avatar powraca z przytupem” - pisze Jonathan Sim. „James Cameron stworzył widowisko pełne akcji, cudów i zachwytów. To fenomenalne doświadczenie kinowe z epickimi, zapierającymi dech w piersiach scenami, które dodatkowo wzmacniane są przez emocje bohaterów”.

Avatar: Ogień i popiół - zwiastun #2 [dubbing] Zobacz na YouTube

Pośród zachwytów scenami akcji i skalą widowiska pojawiły się także bardziej stonowane opinie, a nawet głosy krytyki. Dziennikarz Jeff Nelson uważa, że bohaterowie przedstawieni w nowym filmie nie należą do najciekawszych, a sama historia nie porywa.

„Avatar Ogień i Popiół to film, w którym bohaterowie znów przechodzą przez te same historie, nie ucząc się niczego nowego. Widowisko Jamesa Camerona wyznacza nowy standard przepychu w kreowaniu świata, ale desperacko potrzebuje ewolucji w kwestii budowania świata” - czytamy.

„Mimo że wypada nieco gorzej od poprzednika, Avatar: Ogień i popiół i tak jest po prostu niesamowity” - podsumowuje recenzent portalu ForReel „To najbardziej gniewna, mroczna i emocjonalnie poruszająca część całej serii. Stephen Lang jako Quaritch gra rolę absolutnie legendarnego antagonisty”.

The legend has arrived. James Cameron is here at the world premiere of Avatar: Fire and Ash. pic.twitter.com/CRtO6wUVvs

— Avatar (@officialavatar) December 2, 2025

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies Na premierze nie mogło zabraknąć gwiazd i Jamesa Camerona we własnej osobie.

Więcej o tym, co się nowym Avatarze udało, a co niekoniecznie, dowiemy się już niedługo, gdy do sieci trafią pełne recenzje. Premiera w polskich kinach odbędzie się 19 grudnia, a jeśli widowisko okaże się kolejnym finansowym sukcesem, kolejną część obejrzymy w 2029 roku. James Cameron nie wyklucza jednak, że jeśli premiera nie pójdzie po jego myśli, porzuci serię i zajmie się pisaniem książek.