Dan Houser - współzałożyciel Rockstar Games i twórca największych hitów firmy - podejrzewa, że prędzej czy później studio weźmie się za prace nad Red Dead Redemption 3. Ta perspektywa nie napawa go optymizmem.

Houser pełnił ważną rolę podczas produkcji pierwszej i drugiej części Red Dead Redemption, ale nie będzie mu dane pomóc przy trójce, ponieważ odszedł z Rockstar Games w 2020 roku. Deweloper wyjaśnił w rozmowie z podcasterem Lexem Fridmanem, dlaczego nie podoba mu się myśl, że ktoś rozbuduje w przyszłości historię gangu Dutcha.

- Oczywiście rozstanie z tym wszystkim to duża zmiana. W pewnym sensie jest to coś smutnego, bo każda z tych gier była swego rodzaju osobną historią - opowiadał. - Myślę, że w pewnym sensie byłoby mi jeszcze smutniej, gdyby ktoś kontynuował Red Dead Redemption, ponieważ to była spójna, dwuczęściowa opowieść.

- Trudno byłoby pewnie pogodzić się z tym, że ktoś nad tym pracuje. Zapewne w końcu się to wydarzy - podkreślił. - Nie jestem właścicielem tej marki, taka była nasza umowa. To wielki przywilej móc pracować nad tymi rzeczami, jednak później nie ma się nad nimi kontroli.

Finał Red Dead Redemption 2 zostawił kilka otwartych wątków, ale może Rockstar zdecyduje się na prequel, który opowie historię gangu w latach świetności?

W innym fragmencie wywiadu Houser przyznał, że Red Dead Redemption 2 było grą, nad którą pracowało mu się najlepiej w całej karierze - i to mimo faktu, że produkcja pożerała masę budżetu i pozostawała w tyle za terminami.

- Okazuje się, że gdy wielu ludzi zaczyna w ciebie nagle wątpić, to sytuacja przestaje być przyjemna. To było naprawdę stresujące - wyznał.

Biorąc pod uwagę tempo pracy Rockstara, raczej nie mamy co liczyć na to, że w Red Dead Redemption 3 zagramy jeszcze w tej dekadzie. Priorytetem firmy jest oczywiście GTA 6, które trafi na konsole obecnej generacji 26 maja przyszłego roku.