Wygląda na to, że Splinter Cell Remake stopniowo wychodzi na prostą. Niedługo po tym, jak Ubisoft opublikował ofertę pracy dla nowego reżysera, do pracy nad projektem powrócił David Grivel.

Według oryginalnego planu Ubisoftu to właśnie Grivel miał piastować stanowisko reżysera remake'u. Zaledwie rok po zapowiedzi gry dowiedzieliśmy się jednak, że deweloper odszedł z oddziału Ubisoft Toronto, stawiając przyszłość remake'u pod znakiem zapytania.

Nie wiadomo, kto zarządzał produkcją przez kolejne trzy lata. Wydaje się jednak, że prace nie szły szczególnie sprawnie, ponieważ Ubisoft nie dzielił się żadnymi nowymi informacjami. W październiku tego roku ujawniono natomiast, że wydawca wciąż szuka kogoś, kto wytyczy kierunek produkcji.

Okazuje się, że tym kimś ponownie zostanie David Grivel. Deweloper ogłosił to na swoim profilu w serwisie LinkedIn. „Mogę dziś z ogromną radością ogłośić, że powróciłem do Ubisoft Toronto, by objąć stanowisko reżysera Splinter Cell Remake” - napisał.

Po odejściu z Ubisoft Toronto, Grivel dołączył do Ridgeline Games, gdzie pracował nad kampanią fabularną Battlefield 6. Pracę stracił na początku 2024 roku, gdy Electronic Arts zadecydowało o zamknięciu studia.

David Grivel to doświadczony projektant gier, który przepracował w Ubisofcie 11 lat, zajmując się przede wszystkim serią Far Cry (konkretnie Far Cry 4, 5 i Primal). W swoim portfolio ma także udział w produkcji Ghost Recon Future Soldier, Assassin's Creed Unity czy - co w tym kontekście najważniejsze - Splinter Cell Blacklist.

O samym remake'u wciąż wiemy na ten moment niewiele. Ubisoft nie podał choćby przybliżonego terminu premiery, nie wspominając nawet o szczegółach odświeżonego gameplayu. Pierwszy w kolejce jest remake Prince of Persia: Piaski czasu, który trafi na rynek na początku przyszłego roku.