Przejęcie Electronic Arts przez konsorcjum Funduszu Inwestycyjnego Arabii Saudyjskiej oraz amerykańskiej firmy Affinity Partners wzbudziło duże kontrowersje nie tylko wśród graczy. Amerykańscy senatorzy w liście otwartym do amerykańskiego sekretarza skarbu Scotta Bessenta wyrazili obawy, że udział Saudyjczyków w transakcji może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa krajowego USA.

Jak informuje serwis PC Gamer, cytując fragmenty opublikowanego listu, senatorzy Richard Blumenthal oraz Elizabeth Warren zwracają uwagę, że EA jako jeden z największych wydawców gier na świecie może zostać wykorzystane do szerzenia wśród amerykańskich graczy propagandy saudyjskiego rządu. Politycy zwracają uwagę na uwikłanie Funduszu w politykę określaną jako sportwashing, czyli działania mające na celu poprawę wizerunku bliskowschodniej monarchii za granicą poprzez szeroko zakrojone inwestycje w m.in. wydarzenia sportowe i rynek gier wideo.

Senatorzy przekonują, że intencje Saudyjczyków nie są szczerze i nie chodzi im o zyski ze sprzedaży gier, ale wywieranie wpływu na amerykańskich graczy. Jednym z dowodów na to ma być nielogiczna z biznesowego punktu widzenia decyzja, aby zapłacić za EA o 10 miliardów dolarów więcej niż wynosi rynkowa wartość firmy. Dodatkowo EA w ocenie polityków „na nieprzewidywalnie zmieniającym się rynku przez pół dekady trwało w stagnacji”, co także ma wskazywać, że wydawca nie był atrakcyjnym kąskiem dla inwestorów.

Arabia Saudyjska została wybrana na gospodarza Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2034 roku. Decyzja FIFA już teraz wzbudza kontrowersje, a wielu fanów futbolu zapowiedziało bojkot imprezy, tak jak wcześniej ominęli mundial w Katarze w 2022 roku

Kolejne obawy budzi fakt, że EA poprzez swoje usługi online w ciągu wielu lat zebrało ogromne ilości danych na temat amerykańskich graczy, a które to dane miałyby się teraz znaleźć w rękach Saudyjczyków. „Nielimitowany dostęp do tych informacji w rękach opresyjnego i autorytarnego rządu tworzy znaczące ryzyko inwigilacji Amerykanów, realizacji saudyjskiej propagandy oraz dokonywania odwetów i cenzury na wybranych osobach, które popadły w niełaskę saudyjskiego rządu” - piszą Blumenthal i Warren.

„Fundusz byłby w wygodnej pozycji, aby dyktować jakie historie mają usłyszeć Amerykanie poprzez popularne medium gier wideo, kontrolując narracje na temat amerykańskiej historii i kultury” - piszą politycy. „Jak zauważył jeden z analityków, »Arabia Saudyjska wyraźnie zauważa polityczny i kulturalny wpływ gier wideo, zwłaszcza na młodych ludzi«”.

Na końcu też senatorzy zwracają uwagę na udział w transakcji Jareda Kushnera z firmy Affinity Partners, czyli prywatnie zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa. Blumenthal i Warren uważają, że biznesmena zaproszono do przedsięwzięcia tylko po to, aby zagwarantować pomyślną weryfikację transakcji przez organy rządowe. „Który regulator odważyłby się odmówić zięciowi Prezydenta?” - pytają retorycznie autorzy listu i wzywają do przeprowadzenia dokładnego i rzetelnego śledztwa, jak zatwierdzenie transakcji potencjalnie może wpłynąć na bezpieczeństwo narodowe USA.