Wydawca katastrofalnie przyjętego MindsEye wreszcie skomentował premierę gry
Gra MindsEye - debiutancki projekt założonego przez weteranów Rockstara studia Build a Rocket Boy - zaliczyła jedną z najbardziej spektakularnych porażek w historii branży. Tytuł na premierę poddano ogromnej krytyce, a wątpliwy stan techniczny produkcji był tylko jednym z wielu problemów. Teraz wydawca gry - firma IOI Partners - skomentowała fiasko tytułu wyjaśniając, że nadal widzi potencjał w deweloperach.
Jak wyjaśnił prezes firmy Hakan Abrak w rozmowie z portalem IGN, wydawca zgodził się wesprzeć powstawanie tytułu ze względu na bardzo interesujące pomysły i ciekawy projekt świata, jakie Build a Rocket Boy zamierzały wykorzystać w swoim projekcie. Jednak nawet pomimo rozczarowującej premiery oba studia mają nadzieję na odzyskanie zaufania graczy i odniesienie sukcesu w przyszłości.
„Cóż, zdecydowanie nie poszło nam gładko, co nie? Grę przyjęto bardzo szorstko. To nie potoczyło się tak, jak oczekiwali twórcy ani także jak my w IOI Partners tego oczekiwaliśmy” - komentuje sprawę Abrak. „Teraz deweloperzy pracują ciężko nad naprawą sytuacji i odzyskaniem zaufania graczy. Mają tonę potencjału i zawartości, nad którą pracują. Tak więc mamy nadzieję, że w przyszłości uda im się odnieść sukces”.
MindsEye - Official Launch Trailer | PS5 Games Zobacz na YouTubePrzypomnijmy, że MindsEye póki co nadal jest najgorzej ocenianą grą roku. Według agregatora Metacritic produkcja średnio zebrała w recenzjach zaledwie 37 punktów na 100. W ocenach graczy jest jeszcze gorzej - średnia ocen to zaledwie 2,5 punktu na 10. Niemniej, szef studia Leslie Benzies na początku lipca zakulisowo wyraził nadzieję, że po szeroko zakrojonych poprawkach tytuł zaliczy comeback niczym Cyberpunk 2077 czy No Man’s Sky. Jednocześnie jednak wówczas deweloper miał doszukiwać się przyczyn porażki tytułu m.in. w działaniach wewnętrznych sabotażystów, którzy umyślnie utrudniali powstawanie produkcji.
Niemniej nie wszyscy wypowiadali się o grze negatywnie. Inny weteran Rockstara - Obbe Vermeij - pomimo negatywnych recenzji postanowił sprawdzić najnowszą grę swoich byłych współpracowników i całkiem mu się podobała. Chwalił warstwę fabularną, reżyserię przerywników i grę aktorską, ale jednocześnie nie ukrywał, że gra zawodzi pod względem technicznym.









