Wygląda na to, że ciekawym zbiegiem okoliczności w tym roku otrzymamy nie jedną, a dwie odświeżone wersje Obliviona - zarówno oficjalną, tworzoną przez studio Virtuos, jak i fanowski projekt odtwarzający czwartą część serii na silniku Skyrim: Special Edition. Twórcy Skybliviona - bo tak nazywa się inicjatywa - zapewniają, że wydanie remastera nie wpłynie na premierę moda.

Przypomnijmy, że wczoraj do sieci wyciekły screeny ze zremasterowanego Obliviona, natomiast dzisiaj data premiery została najwyraźniej potwierdzona przez dział pomocy technicznej Xboxa - tytuł ma zadebiutować w Game Passie już w następny poniedziałek, czyli 21 kwietnia. Lider projektu Skyblivion - Kyle „Rebelzize” Rebel - przekazał w rozmowie z portalem VG247, że początkowo potwierdzenie istnienia zremasterowanego Obliviona wpędziło moderów w zakłopotanie, ale finalnie starają się myśleć pozytywnie.

Sam mod zapowiedziano po raz pierwszy jeszcze w 2012 roku i od tego czasu grupa ochotników stopniowo, w swoim wolnym czasie, przekuwała pomysł w rzeczywistość. Finalnie wyczekiwaną premierę zapowiedziano na 2025 roku i obecnie, w obliczu istnienia oficjalnego remastera, zespół zamierza „skupić się na dokończeniu własnego odświeżonego Obliviona i być dobrej myśli”. Szef zespołu stwierdził, że skoro Bethesda do tej pory nie zmusiła fanów do zaprzestania prac, to jest to dla nich dobry znak.

Oblivion images on Virtuos website
byu/Taurnil inoblivion

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

„Na szczęście w całym tym projekcie od początku chodziło o pasję i dalej tak jest. Zyskałem dzięki niemu więcej, niż mogłem sobie wymarzyć: przyjaciół, doświadczenie i przekonanie, że chcę pracować w branży gier. Tak też się stało” - przekazał Rebelzize. „Koniec końców projekt istnieje tylko dlatego, że Bethesda na to pozwoliła. Tak więc myślę, że skoro oficjalny remake powstaje, to dobrze, że w ogóle pozwolono nam kontynuować prace”.

W wywiadzie z lutego, kiedy wokół Oblivion Remastered krążyły jeszcze jedynie plotki, Rebelzize przejawiał podobnie pozytywne nastawienie. Stwierdził wówczas, że jeśli pogłoski o odświeżeniu czwartej odsłony Elder Scrolls okażą się prawdą, to być może skłoni to część graczy, aby wypróbować także fanowski remaster gry. Natomiast gdyby okazały się nieprawdą, to tym bardziej tworzony przez niego projekt jest potrzebny graczom.