To za te wiadomości Rockstar miał zwolnić ponad 30 pracowników. O dziwo, nie chodziło o GTA 6
W sieci pojawiły się nowe informacje na temat niedawnych zwolnień w studiu Rockstar North. Śledztwo przeprowadzone przez kanał People Make Games ujawnia, jakich nadużyć mieli rzekomo dopuścić się ukarani pracownicy.
Zacznijmy od ułożenia chronologii. Na początku listopada redakcja Bloomberg przekazała, że Rockstar Games zwolniło ponad trzydziestu pracowników z biura w Wielkiej Brytanii. Początkowo decyzję tłumaczono „poważnym naruszeniem zasad”, natomiast kilka dni później doprecyzowano, że zwolnieni pracownicy ujawniali poufne informacje poprzez prywatny kanał Discord, na którym znajdowały się osoby spoza firmy.
W obronie zwolnionych pracowników stanął brytyjski związek zawodowy IWGB. Co istotne, jego przedstawiciele byli obecni na wspomnianym kanale Discord. W kolejnych dniach organizacja przeprowadziła protesty pod biurem Rockstar North w Edynburgu i biurem Take-Two Interactive w Londynie. Sytuację skomentowano także podczas posiedzenia brytyjskiej Izby Gmin.
IWGB are currently protesting outside the offices of Take-Two London due to the recent dismissal of 40 employees at Rockstar Games.
📹 Here’s a clip. pic.twitter.com/gG1ULqAeJc
Wszystko przez jednego maila?
People Make Games spróbowało dotrzeć do źródła sprawy, kontaktując się ze zwolnionymi pracownikami i członkami IWGB. Według ich relacji, opartej na screenach ze Slacka, czyli wewnętrznego komunikatora firmy, do zwolnień miało dojść w następujący sposób:
- W październiku Rockstar wprowadził nowe reguły korzystania ze Slacka. Z komunikatora usunięto kanały niezwiązane z pracą - poświęcone hobby, zwierzętom czy nawet graniu - by zwiększyć produktywność pracowników. Co istotne, na kanale poświęconym gamingowi zamieszczano m.in. wiadomości o zwolnieniach w branży.
- Powiadomienie o nowych regułach korzystania ze Slacka rozesłano na wewnętrzne skrzynki mailowe pracowników. Problem w tym, że zrobiono to po standardowych godzinach pracy, więc dostęp do nich miały tylko osoby, które zostały w biurze na dłużej.
- Jedna z takich osób udostępniła maila na wspomnianym wcześniej Discordzie. Niektórzy użytkownicy zaczęli dyskutować - głównie negatywnie - o zmianach, o czym wkrótce dowiedział się Rockstar. Podobno firma została o tym poinformowana przez pracownika zalogowanego na komunikatorze.
Według relacji People Make Games to właśnie udostępnienie wewnętrznego maila miało być główną przyczyną zwolnienia 34 pracowników. - Przekazano mi, że to wydarzenie przyczyniło się do wszczęcia dochodzenia dotyczącego Discorda - co pokrywa się z terminami, o których wiedzieliśmy do tej pory - relacjonuje Chris Bratt.
13 listopada IWGB poinformowało, że po nieudanych próbach rozwiązania konfliktu na drodze negocjacji zdecydowało się pozwać Rockstar Games. Korporacja nie skomentowała doniesień przedstawionych w materiale People Make Games.









