Pierwszy epizod 2. sezonu The Last of Us ma za sobą bardzo udaną premierę, przynajmniej jeśli spojrzeć na liczbę widzów w Stanach Zjednoczonych. Jeśli tendencja wzrostowa się utrzyma, serial może ustanowić kolejny już rekord popularności wśród produkcji HBO.

Optymistyczne doniesienia przekazała redakcja Deadline. Wedle danych ujawnionych przez HBO, premierowy odcinek 2. sezonu przyciągnął przed ekrany ponad 5,3 mln oglądających w Stanach Zjednoczonych. To wzrost o około 10% w porównaniu do wyników pierwszego epizodu sezonu poprzedniego, który obejrzało 4,7 mln użytkowników.

Na ten moment nieznane są wyniki z innych rejonów świata. Jeśli jednak założyć, że liczba widzów będzie rosła z każdym kolejnym epizodem - tak jak w przypadku sezonu pierwszego - serial może ostatecznie ustanowić nowy rekord oglądalności. Obecnie złoty medal należy do 8. odcinka sezonu pierwszego, który obejrzało na premierę 8,1 mln widzów.

Przy okazji HBO podzieliło się też drobną ciekawostką. W ciągu ostatniego tygodnia popularność pierwszego sezonu wzrosła o 150%. Nie jest to oczywiście zjawisko szczególnie zaskakujące - na premierę sezonu drugiego trzeba było czekać dwa lata, więc wielu widzów mogło już zapomnieć, co się w nim właściwie stało.

The Last of Us Season 2 | Weeks Ahead Trailer | Max Premiera kolejnego odcinka już w następny poniedziałek.Zobacz na YouTube

Tymczasem wśród fanów growego oryginału trwa dyskusja o tym, czy zmiany fabularne wprowadzone już w premierowym odcinku wyjdą historii na zdrowie. Wątpliwości rozwieją dopiero kolejne epizody, które będą ukazywały się co poniedziałek.

Warto też mieć na uwadze, że drugi sezon będzie krótszy od pierwszego, zamknie się bowiem w siedmiu odcinkach. Wynika to z faktu, że materiału źródłowego z gry było na tyle dużo do zaadaptowania, że twórcy musieli podzielić opowieść na dwie części.