Capcom nie chce już tylko straszyć, w Resident Evil Requiem zamierza bawić się emocjami graczy jak nigdy wcześniej. Twórcy zapowiadają całkiem świeży system, który na razie wciąż owiany jest mgiełką tajemnicy, ale według zapewnień ma sprawić, że horror stanie się jeszcze większym „emocjonalnym rollercoasterem”.

Reżyser Koshi Nakanishi i producent Masato Kumazawa w wywiadzie nagranym w trakcie targów Gamescom wyjaśnili, że klasyczny schemat serii oparty na żonglowaniu napięciem, a następnie chwilą oddechu pozostanie w grze, ale tym razem zyska zupełnie nową dynamikę. Zamiast powtarzalnych cykli strachu i ulgi, Requiem ma zaoferować ekstremalne kontrasty, które wybiją gracza z komfortowego rytmu i pogłębią poczucie niepewności.

Twórcy nie zdradzają szczegółów, ale sugerują, że „nowy system” pozwoli rozszerzyć amplitudę emocji w sposób niespotykany dotąd w serii. Ma to przede wszystkim wywołać większe wahania między spokojem a paniką i eksploracją a przerażeniem. Może to być coś, co ma zaskoczyć nawet najwytrwalszych weteranów Resident Evil.

Resident Evil Requiem Director Reveals The Game Will Be "More Old-School" | Developer Interview Temat nowego systemu poruszany jest w filmie od 4:42Zobacz na YouTube

Warto zauważyć, że Capcom ma już na koncie udane eksperymenty z grą na emocjach. W siódmej odsłonie serii mogliśmy wyraźnie odczuć strach i bezradność, ale też skrupulatnie zaplanowany przez twórców moment metamorfozy, w którym gracz ze zwierzyny stawał się prawdziwym łowcą. Także RE Village eksperymentowało w tym aspekcie, mocno dywersyfikując tempo i klimat w każdej kolejnej odwiedzanej przez nas lokacji. Najwyraźniej Requiem pójdzie o krok dalej.

Premiera Resident Evil Requiem odbędzie się 27 lutego 2026 roku na PS5, Xbox Series X/S i PC, ale gra trafi także na Nintendo Switch 2, a być może nawet na PS4. Jeśli nowa mechanika rzeczywiście spełni obietnice, to fani mogą spodziewać się najbardziej intensywnej emocjonalnie odsłony serii w historii.