Listopad tego roku stoi pod znakiem Grand Theft Auto 6, ale nie wszyscy deweloperzy patrzą ze strachem na to, jakie ruchy wykona Rockstar. Twórcy Phantom Blade: Zero - efektownego slashera z Chin, uważają, że ich gra się obroni, jeśli zaoferuje wystarczająco wysoką jakość.

Phantom Blade: Zero zadebiutuje na PC i PlayStation 5 na trzy tygodnie przed debiutem GTA 6 - 29 października. Wielu deweloperów wolało postawić na bezpieczniejszy termin - stąd wysyp premier we wrześniu - ale chińskie S-Game przyjęło inną taktykę.

„Wiele osób może myśleć, że mamy jakąś strategię marketingową polegającą na przesunięciu gry z zatłoczonego września. Inni martwią się, że jesteśmy za blisko listopada. My o tym nie myślimy” - mówił reżyser Qiwei Liang w rozmowie z PC Gamerem.

„Skupiamy się wyłącznie na jakości produktu. Nie sądzę, żeby konkurencja miała w znaczącym stopniu wpłynąć na sukces naszej gry. Liczy się tylko sam produkt. Powiedziałbym, że wybór [daty premiery - dop. red.] był w 99% motywowany chęcią dopracowania gry” - dodał.

Phantom Blade Zero - Year of the Snake Gameplay Trailer 2025 Zobacz na YouTube

Deweloper dodał, że nie przykłada wielkiej wagi do premiery GTA 6, ponieważ dla studia liczy się przede wszystkim to, że dzięki późniejszej premierze będzie miało więcej czasu na dopieszczenie warstwy technicznej.

W komunikacji z graczami studio wyraźnie zaznacza, że Phantom Blade: Zero nie jest ani soulslike'iem, ani RPG-iem. Najprecyzyjniejszym określeniem byłaby tu pewnie gra akcji z elementami skradanki i metroidvanii. Gracz będzie eksplorował półotwarty świat, szukał sekretów i skrótów między lokacjami, a po drodze zawalczy z przeciwnikami oraz bossami.

Wszystko to urozmaici oczywiście zręcznościowy system walki, który na zwiastunach prezentuje się co najmniej widowiskowo.