Najwidoczniej studio Sandfall Interactive ma sposób, by nie ulec presji po wydaniu wielkiego hitu, jakim było Clair Obscur. Reżyser tytułu zdaje sobie sprawę, że ich kolejna gra może nie odnieść takiego sukcesu i nie zamierza się tym przejmować.

Guillaume Broche był gościem nowego odcinka serii Video Game Club na kanale Konbini na YouTube. Deweloper przyznał, że po stworzeniu Clair Obscur zespół zamierza „po prostu robić to, co kocha”, co oznacza realizowanie własnej wizji projektowej.

„Nie obchodzi mnie to [czy kolejny tytuł odniesie sukces - przyp. red.]. Dziwnie to mówić, ale nie stworzyliśmy pierwszej gry, żeby kogokolwiek zadowolić. Myślę, że to zadziałało” - powiedział Guillaume Broche (za: GamesRadar). „Przy następnym projekcie również podejmiemy kilka drastycznych decyzji i być może ludziom się to nie spodoba. Takie jest życie. To ich decyzja, czy pójdą za nami, czy nie. Tak właśnie widzimy przyszłość” - dodał.

Guillaume Broche : le nouveau GOAT du jeu vidéo est français | Jeux Vidéo Club Zobacz na YouTube

Broche uważa, że ta strategia ma również inną zaletę. Myślę, że to zdrowe podejście - przynajmniej jeśli nie chcemy zostać zmiażdżeni przez presję. Należy jednak zauważyć, że studio znajduje się obecnie w bezpiecznej sytuacji finansowej, czego twórca nie zamierzał ukrywać. „Oczywiście, jeśli sprzedamy zero egzemplarzy, będziemy mieli problemy, ale w normalnych okolicznościach wszystko będzie dobrze”.

W kwietniu Clair Obscur obchodziło swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji twórcy przygotowali rocznicową aktualizację, wprowadzającą elementy kosmetyczne, a także poinformowali o wynikach sprzedaży. W pierwszym roku od premiery tytuł sprzedał się w liczbie 8 milionów kopii.