Gracze jeszcze nie ochłonęli po premierze Silent Hill f, a w internecie pojawiły się już nowe informacje o kolejnej grze w tym uniwersum. Wygląda jednak na to, że w porównaniu z Townfall, przygody Hinako Shmizu to bardzo konserwatywna i zachowawcza odsłona serii.

Silent Hill znów wywołał szum w sieci, ale tym razem za sprawą przecieku dotyczącego nadchodzącego Silent Hill: Townfall od studia Screen Burn (wcześniej No Code). Według doniesień gra trafi na PC, PS5 i Xbox Series X/S już w 2026 roku i postawi na kilka krótkich opowieści o duchach. Co najciekawsze, podczas rozgrywki zabraknąć ma jakiejkolwiek walki, broni i klasycznego ekwipunku. Trzeba przyznać, że to bardzo odważny kierunek, który - co zrozumiałe - od razu podzielił fanów serii.

Według przecieków Townfall ma być antologią krótkich historii osadzonych w małym nadmorskim miasteczku (czyli znów nie w Silent Hill), a wszystkie opowieści ma łączyć motyw miejscowej plaży. Zamiast sięgać po broń, gracz miałby uciekać przed duchami, a zamiast rozwiązywać tradycyjne zadania czy zagadki - zanurzać się w klimacie psychologicznego horroru w bardziej filmowej wersji z jumpscare’ami i fragmentami śledztw. Ten eksperymentalny format może przywodzić na myśl kultowe P.T., ale przypomina też zeszłoroczne i niezbyt udane Silent Hill: The Short Message.

🚨Leak: Silent Hill Townfall

(1/2) Scheduled to release in 2026

Planned to be a game with several short stories that will focus on ghosts from a town's past, and especially the spirits that haunt a small beach not far from the town in question where the story will take place pic.twitter.com/2t6D4cNDnb

— malik (@immalkwalahi) October 2, 2025

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

Trzeba przyznać, że Konami nie boi się próbować czegoś nowego, ale nie wszyscy kupują ten pomysł. Część społeczności widzi w tym zdradę korzeni marki i kolejny dowód na to, że Konami nie potrafi skupić się na tym, co naprawdę działa. Inni twierdzą, że to szansa na rozwój, bo w końcu obok Townfall powstaje remake pierwszego Silent Hill w bardziej tradycyjnej formie, a klimatyczne Silent Hill f dopiero co zadebiutowało na rynku i też oferuje mniej więcej klasyczny styl rozgrywki. Krok w bok w stronę świeżej formuły może sprawić, że seria uniknie stagnacji, która raz już uśmierciła markę na długie lata.

Jeśli przecieki się potwierdzą, przyszły rok zapowiada się ciekawie dla fanów horroru. Silent Hill: Townfall może być zarówno największym rozczarowaniem, jak i najbardziej świeżym pomysłem w historii serii. Na razie, jak to zwykle w tym uniwersum bywa, odpowiedź kryje się we mgle, ale jedno jest pewne - w sieci ponownie zawrze i niewykluczone, że Konami właśnie o to chodzi.