Silent Hill f zerwało z amerykańskim stanem Maine i mglistym miasteczkiem, które przez lata przyprawiało nas o ciarki. Konami nie zamierza się cofać, a producent serii otwarcie mówi o kolejnych zmianach geograficznych.

W rozmowie z portalem Inverse producent serii Motoi Okamoto przyznał, że osadzone w Japonii Silent Hill f jest dla zespołu dopiero punktem wyjścia do dalszych geograficznych eksperymentów. Konami rozważa przenoszenie akcji przyszłych odsłon w różne części świata, zamiast ciągle wracać do fikcyjnego miasteczka Silent Hill, które definiowało markę przez dekady. Pojawiło się nawet kilka przykładów miejsc, jakie być może przyjdzie nam zwiedzić.

Okamoto jako potencjalne miejsca akcji przyszłych gier wskazał Włochy, Koreę Południową, a nawet Rosję. Każdy z tych regionów ma własne systemy wierzeń, folklor i kulturowe lęki, które - zdaniem producenta - mogłyby stać się fundamentem dla nowego horroru psychologicznego. Podobnie jak w Silent Hill f, kluczowe ma być zakorzenienie grozy w lokalnych mitach i tradycjach, a nie podążanie ścieżkami utartymi ponad ćwierć wieku temu przez Team Silent.

Silent Hill could be heading to these locations next:

- Italy
- Russia
- South America
- Central America
- South Korea

(Info via Silent Hill producer - Motoi Okamoto)#SilentHill | #Konami pic.twitter.com/F83Px1oqft

— Pigeon (@PigeonGoGaming) December 18, 2025

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

Producent wspomniał też o Ameryce Środkowej i Południowej, gdzie inspiracją mogłyby być wierzenia szamańskie i lokalne legendy. Jednocześnie zaznaczył, że sam potencjał kulturowy to zdecydowanie za mało. Dużym wyzwaniem jest też znalezienie zespołów deweloperskich, które byłyby wystarczająco doświadczone, by pracować przy tak dużej marce jak Silent Hill.

Jak podkreśla Okamoto, w wielu regionach istnieje bogata baza filmów, książek i opowieści grozy, ale ich przełożenie na gry wideo wciąż wymaga dopracowanego zaplecza produkcyjnego, wizji i talentu. To jeden z powodów, dla których Konami na razie mówi o „rozważaniu kierunków”, a nie o konkretnych projektach. Niemniej przyszłość serii zapowiada się na bardzo... różnorodną. Trudno będzie jednak zadowolić w ten sposób starych fanów, dla których Silent Hill to konkretne miasteczko, a nie tylko tytuł serii horrorów.