Serial The Last of Us pokaże historię Abby z innej perspektywy. To ułatwienie dla osób, które nie znają gry
Drugi sezon serialu The Last of Us nie przedstawi opowieści w dokładnie takiej samej chronologii jak growy oryginał. Postać Abby zostanie wprowadzona w inny sposób, aby ułatwić odbiór fabuły osobom niezaznajomionym z The Last of Us Part 2.
Takie potwierdzenie padło z ust współtwórców serialu - Neila Druckmanna i Craiga Mazina - podczas zorganizowanej niedawno konferencji prasowej. W growym pierwowzorze Abby pojawia się już na samym początku gry jako grywalna postać, ale gracz szybko się z nią rozstaje. Dopiero po kilku godzinach gry wątek bohaterki powraca na dłużej.
Mamy więc do czynienia z zawiłą chronologią, która w przypadku serialu raczej nie sprawdzi się dobrze. Twórcy pochylili się nad tą sprawą w rozmowie z dziennikarzami.
„Są dwa powody, dla których zmieniamy kontekst lub przyspieszamy niekóre wątki fabuły, jeden z nich dotyczy gry” - opowiada Druckmann, cytowany przez GamesRadar. „W grze wcielasz się Abby, więc od razu nawiązujesz z nią więź - przeżywasz jej doświadczenia, biegniesz przez śnieg, walczysz z zainfekowanymi”.
„Dzięki temu możemy ukryć pewne informacje i stworzyć tajemnice, która zostanie ujawniona później w historii. Tego samego nie mogliśmy zrobić w serialu, ponieważ tutaj nie grasz jako ona. Potrzebowaliśmy innych narzędzi, a ten [nowy kontekst historii Abby - dop. red] pozwoli nam pójść na skróty” - dodał.
The Last Of Us Season 2 | April 2025 | Max Zobacz na YouTubeDruckmann porównuje te zmianę do sekwencji otwierającej The Last of Us Part 1, gdzie początek opowieść poznajemy z perspektywy córki Joela. Jako że jednak wątek Abby jest bardziej skomplikowany, zmodyfikowanie chronologii 2. sezonu wymagało więcej pracy.
„Gdybyśmy trzymali się podobnej linii czasowej, widzowie musieliby czekać bardzo, bardzo długo, aby poznać ten kontekst [tj. motywacje Abby]” - wyjaśnia reżyser. „Prawdopodobnie natknęliby się na spoilery między sezonami, a tego woleliśmy uniknąć. Dlatego wydawało się właściwe przyspieszyć te wydarzenia i od razu nakreślić widzom kontekst”.
O tym, jak poradzili sobie twórcy, przekonamy się już 13 kwietnia, gdy 2. sezon The Last of Us zadebiutuje w katalogu Max.









