Kingdom Come: Deliverance 2 ma za sobą bardzo udany weekend. Przez ostatnie kilka dni grze udało się ustanowić nowy rekord popularności i przebić wynik ponad 200 tysięcy osób grających jednocześnie. Daniel Vavra ma nadzieje, że kiedyś uda się prześcignąć Starfielda.

Taki scenariusz był do przewidzenia. Kingdom Come: Deliverance 2 zadebiutowało w środku tygodnia, więc wielu graczy wtrzymywało się z rozpoczęciem zabawy do piątku. Gdy weekend nadszedł, wykres strony SteamDB sięgnął 256,206 użytkowników jednocześnie. W porównaniu do rekordu z dnia debiutu, liczba graczy wzrosła o 100 tysięcy.

Szef studia Warhorse, wspomniany Daniel Vavra, ma nadzieję, że z czasem wynik wzrośnie o kolejne kilkadziesiąt tysięcy. „Osiągnęliśmy dziś nowy rekord” - napisał w niedzielę. „Nie spodziewam się, żeby w dni robocze wynik miał być jeszcze większy, ale fajnie byłoby kiedyś dotrzeć do 300 tysięcy (czyli poziomu Starfielda). Lubię wyzwania”.

Jeszcze tylko 80 tysięcy.

Do wyniku najnowszej gry Bethesdy jeszcze trochę brakuje. Choć Starfield nie okazał się tak hitową produkcją jak chociażby Skyrim, hype w dniu premiery i tak był olbrzymi. Mimo że gra zadebiutowała w Game Passie, na Steamie grało jednocześnie ponad 330 tysięcy osób.

Niewykluczone, że Kingdom Come: Deliverance 2 uda się jeszcze poprawić swój wynik. Twórcy mają dość ambitne plany rozwoju: jeszcze w tym roku ukażą się trzy dodatki fabularne oraz wyczekiwany przez najtwardszych graczy tryb Hardcore.

Dobrym przykładem na to, że popularność gry singleplayer może rosnąć z upływem czasu, jest Baldur's Gate 3. Jakiś czas temu Larian pochwaliło się, że w 2024 roku łączna liczba graczy wzrosła w porównaniu do roku poprzedniego, gdy gra debiutowała. Bez wątpienia pomogły w tym modyfikacje.