Podczas otwartej bety Battlefield 6 w sieci pojawiła się teoria, jakoby anty-cheat wykorzystywany w grze był na tyle agresywny, by zmuszać graczy do usunięcie z systemu innej strzelanki - Valoranta. Riot Games potwierdza, że tytuły rzeczywiście wchodzą ze sobą w konflikt, ale nie aż tak poważny.

Sprawę poruszył w mediach społecznościowych szef działu anty-cheat w Riot Games, Phillip Koskinas. Wyjaśnił on, że zabezpieczenia wykorzystywane w Battlefield 6 i Valorancie - czyli kolejno program Javelin oraz Vanguard - są ze sobą kompatybilne, dlatego gracze nie muszą wybierać między jedną i drugą strzelanką.

Faktem jest jednak, że próba uruchomienia dwóch strzelanek jednocześnie skończy się niepowodzeniem. „Obecnie Battlefield 6 nie pozwala na jednoczesne działanie klienta Valorant, ponieważ oba programy rywalizują o zabezpieczenie obszarów pamięci gry przy użyciu tej samej techniki” - wyjaśnił Koskinas.

Battlefield 6 just told me to uninstall Valorant. Literally.
by u/AnAveragePlayer in Battlefield

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies Kontrowersja narodziła się na Reddicie, gdy jeden z użytkowników opublikował otrzymany „nakaz” usunięcia Valoranta.

Inną kwestią jest to, ilu graczy regularnie praktykuje ogrywanie dwóch strzelanek jednocześnie. Możemy przypuszczać, że nawet jeśli konflikt między anty-cheatami nie zostanie zażegnany, to nie dotknie on zbyt dużej grupy osób. Mimo to sytuacja z pewnością nie poprawi nastawienia graczy wobec zabezpieczeń działających na poziomie jądra systemu. Sam fakt, że do uruchomienia Battlefield 6 niezbędne było uruchomienie funkcji „Secure Boot” w BIOS-ie, wywołał falę sceptycyzmu.

Dla przypomnienia: druga faza otwartej bety Battlefield 6 ruszy w czwartek (14 sierpnia) i potrwa do niedzieli (17 sierpnia). Premiera gry na PC i konsolach obecnej generacji odbędzie się natomiast 10 października. Na tę chwilę studio DICE nie poinformowało o planach uruchomienia kolejnej fazy testów przed oficjalnym debiutem.