Uniwersum Gry o Tron od George'a R.R. Martina nie miało wielkiego szczęścia do gier, ale strategia War for Westeros opracowywana przez studio PlaySide może to zmienić. Twórcy najwyraźniej odrobili lekcję ze znajomości fantastycznego świata, ponieważ przykładają dużo uwagi, by odpowiednio przedstawić w grze smoki.

Ziejące ogniem bestie są dla studia tak ważne, że deweloperzy założyli nawet specjalny zespół poświęcony wyłącznie im. „Poświęcamy im bardzo dużo uwagi” - zapewnił reżyser Ryan McMahon w rozmowie z PC Gamer.

Nie jest tajemnicą, że smoki zostały nieco zaniedbane w serialowej adaptacji Gry o Tron - zapewne z uwagi na oszczędności przy efektach specjalnych. W Rodzie Smoka widzieliśmy ich już zdecydowanie więcej, ale dopiero w grze studia PlaySide otrzymamy konkretne odpowiedzi na ważne pytania, takie jak: czy smoki eksplodują po śmierci?

„Smoki są niczym bomby” - wyjaśnił McAlister. „Istnieje teoria, że gdy smok uderza w ziemię, eksploduje jak bomba nuklearna. Dyskusja o tym, co tak naprawdę dzieje się, gdy smok umiera, jest absolutnie fascynująca”.

Game of Thrones: War for Westeros - The War Begins | Reveal Dev Diary Zobacz na YouTube

McAlister zdradził, że ze względu na ograniczenia licencji, w War for Westeros nie pojawią się postacie i bestie z Rodu Smoka, lecz tylko bohaterowie, których znamy z Gry o Tron.

War for Westeros zaprezentowano podczas czerwcowego pokazu Summer Game Fest. PlaySide przygotowało efektowny zwiastun filmowy, ale nie pokazało żadnego gameplayu. Produkcja pozwoli objąć władzę nad jednym z najważniejszych rodów Westeros i rozegrać bitwy z użyciem piechoty, kawalerii, machin oblężniczych czy właśnie smoków.

Premierę pecetowej wersji zaplanowano na 2026 rok. Obecnie nie wiadomo, czy w planach jest również wydanie gry na konsole.