Wypuszczenie bardzo nietypowego w swoich założeniach Atomfall było dla studia Rebellion dużym ryzykiem, które jednak najwyraźniej się opłaciło. Twórcy gry pochwalili się, że pomimo premiery gry w abonamencie Game Pass, jej produkcja od razu się zwróciła, a gra zaczęła na siebie zarabiać.

O sukcesie gry opowiedział szef studia Jason Kingsley w rozmowie z twórcami podcastu The Game Business. Chociaż deweloper nie podał dokładnych danych sprzedaży, to zaznaczył, że koszty produkcji tytułu „od razu się zwróciły”, a produkcja zaczęła na siebie zarabiać. Udało się to osiągnąć pomimo tego, że znaczna większość graczy postanowiła zagrać w tytuł poprzez abonament Game Pass, gdzie oczywiście nie kupuje się gier na własność za pełną cenę.

Deweloper wyjaśnia jednak, że usługa Microsoftu pomogła wypromować nietypową grę, co jest szczególnie istotne biorąc pod uwagę, że Atomfall nie tylko jest produkcją z mocno nietypową rozgrywką, ale też jest to całkowicie nowa marka na rynku. Kingsley przyznał, że jest bardzo zadowolony ze współpracy z twórcami Xboxa, którzy także swoimi środkami i kanałami komunikacji odpowiadali za sporą część marketingu tytułu.

Atomfall Gamescom Trailer Zobacz na YouTube

Obecnie studio zamierza skupić się na dalszym wspieraniu gry aktualizacjami i rozszerzeniami DLC, jednocześnie rozważając stworzenie potencjalnego sequela lub spin-offu. Szef Rebellion uważa, że sukces Atomfall jest jednym z przejawów trwającego obecnie renesansu gier „średniopółkowych” - gracze w jego opinii bardzo chętnie sięgają po produkcje oferujące wysoką jakość wykonania, ale na stworzenie których wyłożono stosunkowo niewielki budżet.

Przypomnijmy, że Atomfall zadebiutowało pod koniec marca tego roku i jest to nietypowe połączenie postapokaliptycznej strzelanki oraz gry detektywistycznej. Wcielamy się w cierpiącą na amnezję osobę, która budzi się na terenie zamkniętej strefy kwarantanny, odgrodzonej po tajemniczym wypadku na terenie lokalnej elektrowni atomowej.

Gracz musi przesłuchiwać mieszkańców i zbierać poszlaki, aby dowiedzieć się, kim jest jego postać i jak znalazła się w takich okolicznościach. Tytuł nie posiada tradycyjnego systemu questów, a zamiast tego sami musimy analizować tropy i wyciągać wnioski, co może znacząco zmieniać linię fabularną.