• W internecie opublikowano nagranie z dymiącym Xbox Series X
  • Microsoft twierdzi, że bada sprawę
  • Autor stanowczo odpiera zarzuty oszustwa

Aktualizacja: Kuba Klawiter opublikował na swoim kanale YouTube rozmowę z posiadaczem dymiącego Xboksa. Właściciel konsoli stanowczo zaprzecza, jakoby nagrane wideo było sfałszowane. Podkreśla, że nigdy nie używał elektronicznych papierosów i dokładnie opisuje, w jakich okolicznościach doszło do dziwnego zdarzenia.

Użytkownik zaznacza też, że cały czas czeka na odpowiedź od Xbox Polska. Warto zaznaczyć, że z Twittera firmy zniknął nieco prześmiewczy tweet o vape'owaniu przy konsoli.

Xbox w oparach - dymiący Xbox Series X Zobacz na YouTube

Jeden z polskich nabywców Xbox Series X opublikował na Twitterze nagranie, które pokazuje dym wydobywający się z konsoli. Microsoft bada sprawę, a internauci oskarżają autora filmu o oszustwo.

„Spotkała mnie niemiła niespodzianka zaraz po uruchomieniu nowego sprzętu… Interfejs był jedynie w menu, po minucie/dwóch użytkowania pojawił się zaledwie kłębek dymu… Czy w tej sytuacji mogę liczyć na wymianę sprzętu?” - napisał Arek Adamowicz, dołączając do wpisu wspomniane wideo.

Nagranie z dymiącym Xbox Series X zyskało popularność w Internecie i jest udostępniane na różnych portalach i forach. Pojawiły się jednak sugestie, że film to fałszywka, a wydobywający się dym to opar z e-papierosa.

@XboxPL spotkała mnie niemiła niespodzianka zaraz po uruchomieniu nowego sprzętu... 💔. Interfejs byl jedynie w Menu, po minucie/dwóch użytkowania pojawił się zaledwie kłębek dymu... Czy w tej sytuacji mogę liczyć na wymianę sprzętu? Z góry dzięki za pomoc! pic.twitter.com/E4A4UzU132

— Arek Adamowicz (@Arek_Adamowicz) November 11, 2020

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

Teorię sprawdzili Hiszpanie, którzy na Twitterze prowadzą Xbox Studio - profil poświęcony wieściom o grach Microsoftu. Okazało się, że faktycznie można sztucznie wytworzyć efekt przedstawiony w wideo Polaka. Ponadto dym unosi się jeszcze jakiś czas po wyłączeniu konsoli.

Na film Adamowicza zareagował polski oddział Microsoftu. Firma najpierw poprosiła o zgłoszenie sprawy do pomocy technicznej, a później zapewniła, że już się wszystkim „zajęła”. W podobnym tonie wypowiedzieli się przedstawiciele koncernu poproszeni o komentarz przez naszych kolegów z brytyjskiego Eurogamera.

CANSADO de las FAKE NEWS.

Os dejo un video MIO explicando porque es Fake lo de la consola "Quemada" y como han logrado este efecto incluso estando la consola "APAGADA" pic.twitter.com/LfXzIBSu6N

— Xbox Studio (@XboxStudio) November 11, 2020

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

- Wszystkie zgłoszenia dotyczące bezpieczeństwa naszych produktów traktujemy bardzo poważnie, urządzenia spełniają też lub przewyższają branżowe standardy. Jesteśmy w trakcie badania sprawy - wyjaśniono.