Mężczyzna podejrzany o podkładanie bomb wpadł przez karty Pokemon
Policja z amerykańskiego miasta Aberdeen w stanie Maryland poinformowała o zatrzymaniu w dniu 13 czerwca piromana, który w ostatnim czasie terroryzował miejscowość detonując w różnych miejscach ładunki wybuchowe. Jak się okazało, śledczy wpadli na trop mężczyzny dzięki pozostawionym na miejscu przestępstwa kartom Pokemon TCG.
Jak informuje serwis Kotaku, cytując reportaż amerykańskiego dziennika Fox 5 News, policja próbowała namierzyć niebezpiecznego wandala od co najmniej kilku tygodni. Przełom w śledztwie nastąpił, kiedy w kraterze po jednym ze zdetonowanych ładunków znaleziono karty do gry Pokemon TCG. Wówczas jeden z funkcjonariuszy przypomniał sobie, że parę dni wcześniej zatrzymał mężczyznę, który posiadał przy sobie sporo kart Pokemon.
Podążając tym tropem, funkcjonariusze wytypowali 34-letniego Jeremiah E. Burnette’a jako podejrzanego podkładania bomb. Podczas przeszukania jego domu znaleziono nie tylko kilka zestawów kart do gry, ale także domowej roboty ładunki wybuchowe, tzw. M-80. Jest to rodzaj silnych petard hukowych, używanych dawniej przez wojsko USA do symulowania działań z użyciem artylerii. Ze względu na zawartość ponad 50 miligramów prochu błyskowego, na ich posiadanie konieczne jest federalne zezwolenie.
A joint investigation between the OSFM, @AberdeenPDMD & @ATFBaltimore resulted in the arrest of an Aberdeen man after a series of explosions the past month.
Pokémon cards helped in identifying Jeremiah E. Burnette. He was charged w/ possessing & using explosive devices. https://t.co/1VR1znyDEa pic.twitter.com/aIDolN2Yii
Według opublikowanej informacji, mężczyzna przyznał się do podkładania ładunków wybuchowych na terenie miasta, jednak odmówił wyjaśnienia, dlaczego to robił. Zostały mu postawione dwa zarzuty: posiadania niebezpiecznego narzędzia oraz użycia niebezpiecznego narzędzia. Na ten moment wiadomo jedynie, że został zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości 10 tys. dolarów.
Na całe szczęście podczas całej piromańskiej eskapady Burnette’a nikt nie zginął ani nie został ranny. Zagadką pozostaje jednak, dlaczego mężczyzna w zostawiał na miejscu wybuchów karty Pokemon TCG. Być może jak wielu słynnych przestępców z literatury, filmów i gier, chciał zostawić po sobie na miejscu zbrodni jakiś znak charakterystyczny.









