Większość graczy zgadza się co do tego, że pod względem gameplayu, Diablo Immortal nie zawodzi. Pojawia się jednak coraz więcej narzekań na agresywny system monetyzacji tytułu, a więc mikrotransakcje.

Zgodnie z wyliczeniami youtuberów prowadzących kanał Bellular News, „wymaksowanie” postaci kosztowałoby aż 110 tys. dolarów. W dodatku nie jest to możliwe inną drogą niż właśnie za pomocą pieniędzy.

W Diablo Immortal istnieją trzy filary rozwoju: poziom XP, poziom wyposażenia i Legendarne Klejnoty. Pierwsze dwa są dość standardowe dla wielu gier RPG, ale zdobywanie Legendary Gems wiąże się z kupowaniem skrzynek (odpowiedników lootboxów), w których kamienie szlachetne nie są nawet gwarantowanym lotem.

Blizzard’s New Game Will Completely DESTROY Their Reputation Zobacz na YouTube

Gracze F2P, a więc grający zupełnie za darmo, nie mogą więc otrzymać Legendarnych Klejnotów. Mało tego - według szacunków Bellular News, w aktualnej wersji gry, pełne rozwinięcie postaci zajęłoby im ok. 10 lat gry.

Zobacz także: Diablo Immortal - poradnik i najlepsze porady

Niektórzy gracze podejrzewają, że Blizzard umyślnie przesadził z systemem monetyzacji na start, licząc na osoby, które w pierwszych dniach dadzą firmie zarobić nawet pomimo ogromnych cen. Według tej teorii, kolejną częścią planu będzie ukorzenie się pod naporem krytyki i obniżenie cen, sprawiając wrażenie słuchania społeczności.