PvP w Deathloop będzie "ostatecznym testem" umiejętności gracza
Twórcy Deathloop wystąpil w jednym z segmentów eventu QuakeCon. Opowiadali między innymi o znaczeniu trybu PvP - to opcjonalny element, lecz ma wystawić umiejętności graczy na próbę.
- Granie przeciwko komuś tak dobremu, jak ty, to ostateczny test umiejętności - zaznaczył dyrektor produkcji, Dinga Bakaba. - Chodzi o bycie sprytniejszym albo silniejszym. Wszystko zależy od stylu gry.
Główny bohater gry to Colt Vahn, który utknął w pętli czasowej na tajemniczej wyspie. Jego główny cel to pokonanie ośmiu osób, co ostatecznie ma doprowadzić do złamania „klątwy”.
Deep Dive into DEATHLOOP with Arkane Lyon Zobacz na YouTubeW pętli znalazła się też jednak niejaka Julianna Blake. Jej zadanie to powstrzymanie Colta - i sprawia jej to wielką frajdę. Zwykli wrogowie nie zwracają na nią uwagi, a sama może też przebrać się za jednego z podstawowych przeciwników.
Grając Julianną można więc zastawiać wiele różnych pułapek na oponenta. Możliwości jest sporo. To choćby bezpośrednie starcie, zasadzka, albo też ustawienie się z karabinem snajperskim w dogodnym miejscu.
Colt ma jedną przewagę nad swoją nemesis - w starciu z nią może odrodzić się od razu po pierwszym zgonie, bez konieczności powtarzania całego etapu. Może więc pozwolić sobie na ryzyko przy spotkaniu Julianny.
Warto zaznaczyć, że nawet jeśli zrezygnujemy z aktywacji trybu multiplayer, antagonistka i tak pojawi się czasem w grze. Pokieruje nią wtedy sztuczna inteligencja.
Deathloop debiutuje 14 września, a trafi na PC oraz PS4 i PS5.









