Larian wyjaśnia, dlaczego Baldur's Gate 3 nie dostało dodatków. Początkowo plan był inny
Baldur's Gate 3 to ogromna gra, którą bez problemów można by rozbudować poprzez dodatki fabularne. Początkowo studio Larian miało taki plan, ale ostatecznie zmieniło zdanie. Swen Vincke wyjaśnił dlaczego.
- Szczerze mówiąc, to jest po prostu nudne - powiedział szef Larian w rozmowie z GameSpot. - Próbowaliśmy zabrać się za tworzenie DLC, dyskutowaliśmy o tym odnośnie Baldur's Gate 3, ale po prostu nie było w tym żadnej pasji.
Z wcześniejszych wywiadów dowiedzieliśmy się jednak, że prace nad dodatkiem do Baldur's Gate 3 zdążyły wyjść poza etap dyskusji i były dość zaawansowane. W sierpniu zeszłego roku Vincke potwierdził, że projekt udało się doprowadzić do „grywalnego stanu”.
- Ciągle słyszeliśmy, że powinniśmy je tworzyć. Masz ogromną grę, wielki hit, więc musisz robić DLC jedno za drugim, a pieniądze będą się piętrzyć - dodał. - A my tylko kiwaliśmy głowami i mówiliśmy: „Tak, zrobimy DLC”.
- Potem jednak zatrzymaliśmy się i zaczęliśmy się zastanawiać: „Co my właściwie robimy?”. Nie ma nic złego w dochodzeniu do pewnych wniosków po czasie. Zdarza się, że idziesz jakąś ścieżką, aż w końcu mówisz „chrzanić to” i zmieniasz kierunek - podsumował Vincke.
Zamiast tworzyć DLC, Larian wzięło się do pracy nad dużymi aktualizacjami. Ostatnia wprowadziła do gry nowe podklasy i tryb fotograficzny.Ostatecznie Larian postanowiło zrezygnować z dodatków i zabrało się do pracy nad kolejnymi grami. Obecnie nie wiemy o nich nic oprócz tego, że obie będą RPG-ami osadzonymi poza uniwersum D&D, w którym rozegrało się Baldur's Gate 3.
W tym samym wywiadzie Vincke potwierdził, że deweloperzy robią postępy, a w tworzeniu nowych produkcji pomaga specjalny zespół od pisania historii. Przyznał również, że ma nadzieję, iż studio będzie mogło podzielić się efektami swoich działań w ciągu kolejnych pięciu lat. Niewykluczone, że na premierę pierwszego z tytułów będzie trzeba czekać aż do 2029 roku.









