„Ludzie obrzucają błotem filmy, których nie widzieli”. Reżyser pechowej produkcji DC tłumaczy jej porażkę
Andy Muschietti - reżyser superbohaterskiego filmu The Flash z 2023 roku z Ezrą Millerem w roli głównej - stanął w obronie swojej produkcji, która okazała się finansową klapą dla uniwersum DC. Choć widowisko spotkało się z mieszanym odbiorem krytyków, reżyser uważa, że jego porażka wynikała m.in. z niesprawiedliwych osądów w internecie.
The Flash był jedną z ostatnich odsłon DC Extended Universe, zanim pałeczkę DCU przejęli James Gunn i Peter Safran. Zarobił zaledwie 271 milionów dolarów podczas emisji w kinach. To niedużo, jak na produkcję tego kalibru. Dziś Muschietti uważa, że The Flash był dobrym filmem, a część winy za finansową porażkę zrzuca na odbiorców, którzy, jego zdaniem, zbyt często krytykują filmy, których nie oglądali.
W rozmowie z serwisem The Playlist, promując przy okazji swój nowy serial To: Witajcie w Derry, Muschietti przyznał: „Wielu ludzi go nie widziało. Ale wiesz, jak to dziś bywa. Ludzie czegoś nie zobaczą, ale i tak obrzucą błotem, bo to modne – ale tak naprawdę nie mają na ten temat żadnego pojęcia. Często są wściekli z powodów, które wcale nie mają nic wspólnego z filmem”.
FLASH - Oficjalny zwiastun #1 PL Zobacz na YouTubeMuschietti zwrócił jednak uwagę, że kontrowersje wokół Ezry Millera (oskarżenia o napaść, włamanie, nękanie, oraz nieodpowiednie zachowanie w towarzystwie nieletnich) niewątpliwie miały wpływ na odbiór produkcji. „Oczywiście mieliśmy kryzys wizerunkowy związany z Ezrą, temu nie da się zaprzeczyć. Nie kwestionuję tego. Ale i tak kocham ten film. I szczerze go polecam” - wyjaśnił. „Włożyliśmy w niego krew, pot i łzy aż do samego końca. Oglądałem go tydzień temu i wciąż mi sie podobał”.
Flash nie był magnesem na widzów.
Zdaniem reżysera, film nie zrobił wystarczająco dużo, by trafić do tzw. „czterech ćwiartek” rynku filmowego - czyli do wszystkich kluczowych grup odbiorców: mężczyzn i kobiet zarówno poniżej, jak i powyżej 25. roku życia. „The Flash poniósł porażkę między innymi dlatego, że nie był filmem, który trafiłby do wszystkich czterech grup. [...] Kiedy wydajesz 200 milionów dolarów na film, [Warner Bros. - dop. red.] chce, żeby do kina przyszła nawet twoja babcia” - wyjaśnił.
„Z prywatnych rozmów wiem, że wielu ludzi po prostu nie obchodzi postać Flasha. Szczególnie w przypadku dwóch grup odbiorców, na które składają się kobiety. I to właśnie był wiatr wiejący przeciwko temu filmowi. Tak to dziś postrzegam” – dodał.
Choć finansowy wynik The Flasha pozostawił wiele do życzenia, Muschietti nie został odsunięty od dalszej pracy w uniwersum DC. Reżyser obecnie przygotowuje film The Brave and the Bold (za Variety) – pierwszą produkcję o Batmanie w nowym DCU, kierowanym przez Jamesa Gunna i Petera Safrana.









