„Ludzie nie traktują Epic Games Store jak swojego domu” - Adrian Chmielarz wyjaśnia, dlaczego Steam wygrywa konkurencję
Choć Epic Games Store został uruchomiony w 2018 roku i przez cały ten czas raczył nas prezentami w postaci darmowych gier, nie można powiedzieć, by zachwiał pozycją Steama, największej platformy dostępnej na komputerach. Zdaniem Adriana Chmielarza, weterana branży, obecnie pracującego nad Witchfire, przyczyna tego stanu jest prosta. Sklep Valve to nie tylko miejsce do kupowania, ale również centrum społeczności, w którym użytkownicy czują się jak w domu.
W niedawnym wywiadzie z redakcją FRVR Adrian Chmielarz wypowiedział się na temat rywalizacji sklepu Epic Games ze Steamem. Deweloper przyznał, że jest zadowolony z obecności EGS, ponieważ jego zdaniem „konkurencja zawsze jest dobra”, a dzięki sklepowi odebrał za darmo wiele świetnych gier. Okazuje się również, że Epic Games pomógł studiu pozostać niezależnym dzięki rocznej ekskluzywności Witchfire dla tej platformy.
„Epic pozwolił nam zachować niezależność, ponieważ kończyły nam się pieniądze” - powiedział Chmielarz. „Symulator chodzenia [Zaginięcie Ethana Cartera - przyp. red.] może utrzymać twoją [następną] grę tylko przez ograniczoną liczbę lat” - dodał.
Witchfire trafiło już na Steam, ale wciąż pozostaje we wczesnym dostępie. Premiera pełnej wersji gry planowana jest na środek 2026 roku.Wracając jednak do tematu konkurencji - deweloper wyjaśnił, co jego zdaniem sprawia, że Epic Games Store przegrywa ze Steamem. Według twórcy użytkownicy EGS nie czują się jak w domu - na platformie brakuje funkcji społecznościowych, tak dobrze znanych ze sklepu Valve. Przez to gracze czują się używając Epica, jakby zdradzali swoją „domową bibliotekę”.
„Ludzie zasadniczo nie traktują Epic Games Store jak swojego domu, to nie jest ich dom. Nie wiem, czy to celowe, czy nie, ale nie ma pisemnych recenzji. Nie ma forów. Nie ma tam nic do roboty oprócz kupowania. Więc to zawsze będzie przegrywać ze sklepem, który jest również emocjonalny i można się w nim po prostu zaangażować” - powiedział Chmielarz.
„W centrum społecznościowym [jakim jest Steam], dzieje się naprawdę tak wiele dla każdej gry, o wiele więcej, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem” - dodał. „I nic dziwnego, że ludzie angażują się emocjonalnie w Steam. Wtedy czują: »Okej, mój dom jest tutaj, więc moja osobista biblioteka też jest tutaj«. Więc kiedy coś, w co chcą grać, jest wydawane wyłącznie na Epicu, staje się to dla nich problemem, bo »teraz będę musiał zdradzić moją domową bibliotekę z innym sklepem«” - wyjaśnił.
Deweloper dodał również, że wielkim atutem Steama jest szybki rozwój. Chmielarz zauważył, że na platformie Valve „niemal co tydzień pojawia się jakaś fajna nowa funkcja”. Zdaniem twórcy „ci ludzie naprawdę wiedzą, co robią”.









