Oba filmy z serii Avatar odniosły gigantyczny kasowy sukces, ale nie jest powiedziane, że trzecia część pójdzie w ich ślady. James Cameron przyznał, że jeśli nie otrzyma zgody na wyprodukowanie czwartego widowiska, będzie kontynuował serię na inny sposób.

Patrząc na wyniki wcześniejszych odsłon serii, trudno sobie wyobrazić, aby Avatar: Ogień i popiół miało okazać się finansową wtopą. Pierwszy film z 2009 roku wygenerował przez miesiąc od premiery ponad 2,7 mld dolarów w światowym box office, z kolei Istota Wody z 2022 roku - 2,3 mld (dane z BoxOfficeMojo).

Ponad 2 miliardy przychodu robią wrażenie, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że sam budżet drugiej części wynosił rzekomo aż 400 mln dolarów (za The Hollywood Reporter). Na razie nie znamy dokładnych kosztów produkcji Ogień i popiół, ale z pewnością są niemałe.

- To [kosztuje - dop. red] cholernie dużo pieniędzy, co oznacza, że musimy zarobić cholernie dużo pieniędzy razy dwa, żeby osiągnąć zysk - powiedział James Cameron na antenie podcastu The Town. - Nie mam wątpliwości, że ten film zarobi pieniądze. Pytanie brzmi: czy zarobi ich na tyle, żeby opłacało się zrobić kolejny?

Avatar: Fire and Ash | Official Trailer Zobacz na YouTube

Reżyser zwraca uwagę na istotną przeszkodę: z reguły widzowie nie są tak bardzo zainteresowani sequelami, jak oryginalnymi produkcjami. - Ludzie mają tendencję do lekceważenia sequeli, chyba że to trzecia część Władcy Pierścieni i chcą zobaczyć, co się dzieje ze wszystkimi bohaterami - wyjaśnił. - W mojej opinii właśnie tak jest [w przypadku Avatara]: to kulminacja pewnej linii fabularnej, choć publiczność może tego nie dostrzegać - dodał.

Jeśli nie będzie filmów, to zostaje książka

Cameron wyznał, że jeśli Avatar: Ogień i popiół okaże się finansową klapą, zgodzi się przestać kręcić kolejne części. Nie oznacza to jednak, że nie będzie rozwijał uniwersum w inny sposób. - Jeśli zostaną jakieś otwarte wątki, napiszę o nich książkę - podsumował.

Avatar: Ogień i popiół trafi do kin już 19 grudnia. Cameron rozplanował już także premiery dwóch kolejnych filmów, które mają ukazać się kolejno w 2029 i 2031 roku. Reżyser ma już gotowe nie tylko scenariusze, ale i nawet kilka scen, które nakręcono jeszcze przed premierą Istoty wody.