Wygląda na to, że pewną rolę w kolejnym wielkim widowisku Marvela - Avengers: Doomsday - odegra także Deadpool. Tak przynajmniej sugeruje subtelna grafika zamieszczona w mediach społecznościowych przez Ryana Reynoldsa.

Aktor znany z roli wulgarnego najemnika opublikował na swoim profilu Instagram logo Avengersów, z wyraźnym śladem sabotażu, którego można by się spodziewać po Deadpoolu. Charakterystyczną literę A przysłonięto czerwonym graffiti, reprezentującym symbol anarchii.

Niewykluczone, że ruch Reynoldsa ma wygenerować hype przed dalszymi działaniami marketingowymi Marvela. Prace na planie Avengers: Doomsday wciąż trwają, a wytwórnia stara się utrzymać je w sekrecie przed ciekawskimi fanami. Jak się jednak okazuje, nawet strzeżona hala nagrań nie jest całkowicie zabezpieczona przed wyciekiem.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Ryan Reynolds (@vancityreynolds)

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

W marcu Marvel zorganizował kilkugodzinną transmisję, podczas której ujawniono część listy najważniejszych bohaterów Avengers: Doomsday. Na liście nie brakowało wielkich powrotów i niespodzianek. Oprócz spodziewanych nazwisk - np. Roberta Downey Jr. i Chrisa Hemswortha - na ekranie zobaczymy m.in. Iana McKellena w roli Magneto czy Toma Hiddlestona jako Lokiego.

Premiera Avengers: Doomsday odbędzie się 18 grudnia 2026 roku. Początkowo zakładano, że film ukaże się latem, ale Marvel zarządził generalne porządki w swoim harmonogramie premier. Przed opóźnieniem nie uciekło także Avengers: Secret Wars. Widowisko trafi do kin dopiero 17 grudnia 2027 roku - tego samego dnia, co nowa część Władcy Pierścieni.

Zdaniem dyrektora generalnego Disneya, Boba Igera, rozluźnienie harmonogramu premier filmowych wyjdzie MCU na dobre. „Wierzymy, że dzięki pewnemu uporządkowaniu działań i skoncentrowaniu się na produkcjach filmowych, uda nam się osiągnąć lepszą jakość” - mówił podczas spotkania z inwestorami.