"Jestem wykończony" - reżyser The Last of Us 2 o zarzutach wobec gry i twórców
Reżyser The Last of Us 2 zabrał głos w sprawie licznych zarzutów dotyczących gry - między innymi domniemanej współpracy Anity Sarkeesian z Naughty Dog czy rzekomym opłacaniu recenzji przez studio. Neil Druckmann twierdzi, że liczba fałszywych doniesień jest dla niego wykańczająca.
Uwaga na spoilery
Zaczęło się od tweeta Alexandrii Neonakis. Artystka koncepcyjna w Naughty Dog wyraziła zdziwienie odnośnie zarzutów, że pracownicy Naughty Dog byli „zmuszani do oglądania nagrań z okaleczaniem ludzi” - rzekomo aby lepiej zaprojektować brutalne sceny w The Last of Us 2. „Skąd te doniesienia?” - zapytała Neonakis.
„Może z tego samego źródła, według którego [w grze - red.] walczy się z homofobicznymi chrześcijaninami?” - odpowiedział Druckmann. „Albo że Anita [Sarkeesian - red.] pracowała przy grze? Albo że Abby jest transseksualistką? Albo że zostałem przeskanowany i brałem udział w pewnej sesji motion capture? Albo że zapłaciliśmy za recenzje? Albo... jestem wykończony”.
Anita Sarkeesian to znana, amerykańsko-kanadyjska feministka i krytyczka mediów. Przed premierą The Last of Us 2 pojawiło się sporo niepotwierdzonych informacji, że założycielka portalu Feminist Frequency miała wpływ na scenariusz gry. Bez uprzedniej weryfikacji faktów, wielu użytkowników Twittera wyrażało swoją złość w prywatnych, również agresywnych i wulgarnych wiadomościach do Sarkeesian.
Imagine if I actually had the power all these doofuses think I have? pic.twitter.com/rFRhB0r2Dz
— Anita Sarkeesian ✨ NEW SHOW OUT NOW (@anitasarkeesian) April 28, 2020 Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookiesJeżeli chodzi o „skanowanie”, mowa tu o komentarzach, jakoby jedna z postaci w The Last of Us 2 była cyfrową wersją Neila Druckmanna. Reżyser gry odniósł się do tych doniesień już wcześniej, ujawniając, że bohatera zainspirowano aktorem Alejandro Eddą.
Wspomniana przez Druckmanna sesja motion capture to z kolei kolejny zarzut. Wielu użytkowników twierdzi, że Druckmann razem z aktorką Laurą Bailey (wcielającą się w Abby) odgrywał scenę seksu w stroju do przechwytywania ruchu. Nie jest jasne, jakie jest źródło tego pomysłu - tym bardziej że w tym fragmencie nie bierze udziału postać, którą uznawano za wzorowaną na reżyserze.
„Nie mogę uwierzyć, że muszę to wyjaśniać. W żadnym momencie nie filmowano mnie w scenie z Neilem” - napisała Bailey na Twitterze.
I can’t believe this even needs to be clarified. But at no point in the game did I film any scene with Neil. Everything I did was alongside phenomenally talented and professional actors. Play the game. THEN give your opinions. And if you still dont like it, that’s fine. Love you.
— Laura Bailey (@LauraBaileyVO) June 19, 2020 Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookiesOdnośnie rzekomego „zmuszania do oglądania nagrań z okaleczaniem ludzi”, wspomniana wcześniej Neonakis wyjaśnia, że faktycznie „oglądała materiały referencyjne”, ale w przypadku każdego zlecenia osoby przełożone dopytywały, czy nie jest jej za ciężko i czy nie chce przydzielić zadania komuś innemu.
Zobacz nasz obszerny poradnik do The Last of Us 2, możesz też zapoznać się z recenzją gry, analizą techniczną od Digital Foundry, a także obejrzeć gameplay z komentarzem Mateusza bez spoilerów. Mało informacji? Zobacz wszystkie wiadomości o The Last of Us 2.









