Nie będzie przesadą powiedzieć, że Wiedźmin 3: Dziki Gon to dla wielu graczy najlepsze RPG - a być może i gra w ogóle - w historii elektronicznej rozrywki. Philipp Weber z CD Projektu przyznał, że stworzenie sequela, który przerośnie poprzednika, jest dla niego solidną zagwozdką.

Reżyser narracji opowiedział o tej rozterce w rozmowie z serwisem GamesRadar. Weber zdaje sobie sprawę z tego, że Wiedźmin 3 zyskał wśród graczy status produkcji kultowej, dlatego sam ma pewne wątpliwości co do tego, czy CD Projekt poradzi sobie ze stworzeniem jeszcze lepszej gry.

„No właśnie, jak mamy to zrobić?” - pyta Weber, po czym - nie czekając na odpowiedź - sam przychodzi z wyjaśnieniem.

„Myślę, że nasz sposób, żeby oddać hołd Wiedźminowi 3, polega na zachowaniu filozofii, którą kierowaliśmy się podczas pracy nad Dzikim Gonem - sposobu tworzenia gry i dużej troski o to, jak opowiadać historię, jednocześnie pozostając jej wiernym” - tłumaczy deweloper.

CD Projekt obiecał już, że w Wiedźminie 4 znajdziemy wiele elementów, za które gracze pokochali Dziki Gon. Jednym z nich będzie Ciri.

„Jednocześnie stają przed nami nowe pytania, na które chcemy odpowiedzieć, bo planujemy stworzyć prawdziwy sequel, a nie tylko powtórkę tego, co już zrobiliśmy” - dodaje. „Sądzę, że chodzi tu o odnalezienie zdrowej równowagi między pójściem naprzód i wprowadzaniem nowych rzeczy - ale w taki sposób, który odda sprawiedliwość temu, co już było, a nie z myślą o tym, żeby to przebić”.

Zadanie z pewnością nie jest łatwe, ale CD Projekt ma jeszcze sporo czasu na wprowadzenie swoich pomysłów w życie. Co prawda konkretny termin premiery Wiedźmina 4 pozostaje nieznany, ale wiemy już, że gra trafi na rynek najwcześniej w 2027 roku.

W ramach ciekawostki: Weber przyznał, że jego ulubioną odsłoną serii jest pierwszy Wiedźmin z 2007 roku. Deweloper uważa, że to dowód na to, że patrzenie na gry „matematycznie”, czyli w oparciu o bliżej nieokreślone obiektywne czynniki, nie ma wiele sensu.