Już wkrótce wielka przebudowa modelu strzelania w Battlefield 6. Starcia będą jak w Battlefieldzie 4
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Battlefield Studios ujawniło, jak zamierza przebudować modelu strzelania w Battlefield 6. Deweloperzy doszli do wniosku, że rozgrywka powinna bardziej przypominać Battlefielda 4. Zmiany trafią do gry 30 czerwca wraz z finałową aktualizacją trzeciego sezonu.
We wpisie na blogu twórcy wyjaśnili, że zmienione zostaną charakterystyki obsługi wszystkich rodzajów broni. Głównym celem jest sprawienie, aby odrzut był bardziej przewidywalny i łatwiejszy do opanowania. Jednocześnie gracze nadal będą musieli kontrolować tempo oddawanych strzałów na większych dystansach. Studio chce zniechęcić do prowadzenia ciągłego ognia z daleka, czemu mają służyć zarówno zmiany w odrzucie, jak i modyfikacje prędkości wylotowej pocisków.
Deweloperzy podkreślają również, że chcą bardziej zróżnicować role poszczególnych klas uzbrojenia. Pistolety maszynowe mają dominować w walce na krótkim dystansie, karabiny maszynowe skuteczniej zapewniać ogień zaporowy, a karabiny szturmowe pozostać najbardziej uniwersalnym wyborem.
Battlefield Combat: Gunplay Updates | Battlefield 6 Zobacz na YouTubeWedług Battlefield Studios wszystkie te zmiany mają sprawić, że model strzelania będzie bardziej przypominał ten znany z Battlefielda 4, zwłaszcza podczas walki na większych odległościach. W poprzednich odsłonach serii gracze musieli oddawać krótkie serie lub pojedyncze strzały, aby zachować celność. W Battlefield 6 broń jest na tyle precyzyjna, że wielu graczy mogło bez większych konsekwencji prowadzić ogień ciągły nawet z dużej odległości.
Zmian doczeka się również system mnożników obrażeń. Battlefield 6 dzieli ciało żołnierzy na kilka stref trafień, z których każda ma własny mnożnik zadawanych obrażeń. Najwyższy przypisano oczywiście trafieniom w głowę, ale jednocześnie jest to najmniejszy i najtrudniejszy do trafienia cel.
Do tej pory trafienia w kończyny, klatkę piersiową i dolną część tułowia zadawały takie same obrażenia. Po aktualizacji kończyny i dolna część tułowia będą miały niższe mnożniki niż klatka piersiowa, co dodatkowo zmniejszy skuteczność mniej precyzyjnego ostrzału na dużych dystansach.
Celem tych zmian jest nieznaczne wydłużenie średniego czasu potrzebnego do eliminacji przeciwnika, czyli tzw. TTK (ang. time to kill), przy jednoczesnym zachowaniu bardzo szybkiego TTK dla graczy, którzy potrafią celnie strzelać. Według twórców zmiany mnożników obrażeń nie powinny w zauważalny sposób wpłynąć na starcia w zwarciu.
Nowy model strzelania był już testowany przez uczestników programu Battlefield Labs. Przekonamy się więc, jak na zmiany zareaguje cała społeczność, gdy aktualizacja trafi do wszystkich graczy w przyszłym tygodniu.









