Helldivers 2 ledwo co wróciło do formy, a już oberwało falą negatywnych recenzji
Wydane niedawno duże aktualizacje wyciągnęły Helldivers 2 ze stagnacji. Jak się jednak okazuje, duży przypływ graczy ma też swoją mroczną stronę. W grę uderzyła fala negatywnych recenzji, ponieważ twórcy podpadli społeczności z Chin.
Sytuacja jest dość nietypowa i wynika ze specyficznego sposobu konstruowania fabuły w Helldivers 2. Wyjaśniając w skrócie: obecnie w grze trwa wielka inwazja Illuminatów na Super Ziemię, a gracze skupiają się na obronie strategicznych punktów przed przejęciem. Przypomina to trochę galaktyczną zabawę w przeciąganie liny.
Celem jest oczywiście utrzymanie kontroli na Super Ziemi i obniżenie „paska przejęcia” miast do zera. Dzięki niezwykle skutecznej mobilizacji graczy z Chin w jednym z miast inwazja została powstrzymana w 99,97 procentach. Sęk w tym, że mimo starań i prób, wynik nigdy nie dobił do pełnej setki.
Uh.. Guys I think we might need to swap to Prosperity City?
byu/pinglyadya inHelldivers
Spora grupa Helldiversów z Chin poczuła się oszukana. Jak wyjaśnił jeden z graczy na forum Reddit, wśród tamtejeszej społeczności narosło przekonanie, że studio Arrowhead niejako wodzi graczy za nos, ponieważ nieważne jak bardzo by się nie starali, scenariusz fabularny musi zakończyć się w ustalony z góry sposób.
Od wczoraj w karcie Helldivers 2 na Steamie pojawiło się ponad 3000 negatywnych recenzji, a średnia ocen z ostatniego miesiąca spadła do poziomu mieszanego. Przewijają się tam również skargi na stan techniczny gry, który rzekomo znacznie pogorszył się po najnowszym patchu, ale merytoryczne opinie są mniejszością.
Recenzje z tego miesiąca.„Popularna teoria zakłada, że Joel [tzw. mistrz gry w Helldivers 2 - dop. red] próbuje zmusić graczy do ostatecznego, efektownego starcia, zamiast uszanować ich ciężką pracę. Właśnie to doprowadziło do fali negatywnych recenzji. Niezależnie od tego, czy ma to sens, czy nie - tak wygląda sytuacja” - wyjaśnia przedstawiciel chińskiej społeczności.
Studio Arrowhead podchodzi do kontaktu z graczami ze sporą swobodą, niewykluczone zatem, że przygotowuje dla chińskiej społeczności jakąś formę rekompensaty. Jeszcze bardziej prawdopodobne jest jednak, że kontrowersja rozejdzie się po kościach.









