Microsoft chce, by Xbox Cloud Gaming trafił do jeszcze większej liczby graczy i stawia na darmowe rozwiązanie, ale z haczykiem. Przed rozgrywką trzeba będzie obejrzeć kilka minut reklam.

Według źródeł The Verge, gigant z Redmond testuje wewnętrznie nową, okraszoną reklamami wersję chmury Xboxa. Pracownicy firmy podobno mogą już testować streamowanie wybranych gier bez aktywnej subskrypcji Game Pass, a dostęp ma obejmować m.in. część tytułów posiadanych przez graczy na własność, niektóre gry free to play oraz dostępne w ramach dni darmowego dostępu, a także klasyki retro. W zamian za możliwość bezpłatnego streamowania, przed rozpoczęciem zabawy trzeba obejrzeć około dwuminutowy blok reklamowy.

Pierwsze testy objęte są także pewnymi ograniczeniami: pojedyncza sesja potrwa maksymalnie godzinę, a miesięczny limit darmowej zabawy wynosi zaledwie pięć godzin. Ostatecznie zasady, gdy usługa wyjdzie już poza mury Microsoftu, mogą jednak wyglądać inaczej. Firma ma też planować publiczne testy beta, które ruszyć powinny jeszcze w najbliższych miesiącach, a pełny start usługi ma nastąpić niedługo później.

Microsoft is moving forward with its internal test of an ad
-supported version of Xbox Clous Gaming. The new tier let you stream games you own, free play days and Retro titles for free if you watch around 2min of preroll ads before you start the game.https://t.co/xoK51fdxsW pic.twitter.com/StYIgyKySh

— Knoebel (@Knoebelbroet) October 4, 2025

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

Wersja z reklamami ma działać praktycznie wszędzie - na PC, konsolach Xbox, handheldach, smartfonach i w przeglądarce. To kolejny krok po niedawnej rozbudowie Game Passa, w ramach której dostęp do chmury pojawił się na nowych progach subskrypcji, a Game Pass Ultimate zaliczył sporą podwyżkę ceny. Najwyraźniej Microsoft chce teraz sięgnąć także po tych graczy, którzy nie zamierzają płacić miesięcznego abonamentu i nie mają nic przeciwko oglądaniu reklam.

Nie jest to ruch znikąd. Różne nieoficjalne źródła już od dwóch lat sugerowały, że „darmowa chmura” to jeden z kierunków rozwoju, na jaki stawia Microsoft. Celem ma być otwarcie usługi na rynki, gdzie abonamenty Game Pass są poza zasięgiem finansowym wielu graczy. Niemniej, wśród fanów Xboksa w sieci dominują raczej sceptyczne komentarze częściej porównujące ofertę z reklamami do darmowej wersji próbnej usługi niż rozwiązania, które faktycznie może sprawdzić się w praktyce.