Zmagania w największym na świecie turnieju bijatyk - Evo w Las Vegas - są dobrym sprawdzianem nie tylko dla zawodników, ale i dla wykorzystywanego tam sprzętu. Okazuje się, że PS5 może mieć pewne problemy, jeśli mowa o wytrzymałości portów USB.
Ciągłe odłączanie i podłączanie przeróżnych kontrolerów, w połączeniu z wysokimi temperaturami, jakie osiąga konsola, przekłada się podobno na awarie. Kilku zawodników donosi bowiem, że swoje urządzenia odpięło razem z elementami portu wbudowanego w PlayStation 5.
Mowa najwyraźniej o częściach niebieskiego plastiku „naprowadzającego”. Ten fragment pod wpływem wysokiej temperatury ma rzekomo odpadać i pozostawać wewnątrz wtyczki w odłączanym sprzęcie, jakim w przypadku opisywanego turnieju są najczęściej dedykowane i drogie urządzenia właśnie do bijatyk.
„Evo udowadnia, że PS5 nie jest odpowiedzią. Porty USB topią się jak szalone. To nie jest odosobniony przypadek” - raportuje „SabreAZ”, jeden z uczestników. Do wpisu na Twitterze dołączył zdjęcie, prezentujące właśnie niebieski element portu PS5, jaki wydobył później ze swojego kontrolera.
This got stuck in my stick lol. Got ripped out of the ps5 pic.twitter.com/Fr5Oe9iHPi
— Kyoku236HS (@Kyoku236HS) August 5, 2023 Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookiesInny zawodnik - Eduardo Cuervo - wypowiedział się w podobnym tonie. „To mój stopiony kontroler. Wystarczył jeden mecz” - napisał, także posiłkując się fotografią.
Warto zauważyć, że w obu przypadkach trudno doszukać się jakichkolwiek dowodów na to, że cokolwiek uległo „stopieniu”. Wygląda raczej na to, że elementy „po prostu” odpadają, być może ze względu na intensywne i niezbyt delikatne użytkowanie w warunkach turniejowych.
Część uczestników turnieju proponuje rozwiązania, jak przesiadka na Xboksy lub PC. To wydaje się jednak mało prawdopodobne, ponieważ Sony jest jednym z współwłaścicieli cyklu Evo. Jest też inna opcja: podłączanie kontrolerów przez huby USB, co powinno uchronić same konsole - i sprzęt zawodników.









