Destiny Infinity miało być ostatnią deską ratunku dla Destiny 2. Tajny plan Bungie wyszedł na jaw
Zanim Bungie podjęło decyzję o zakończeniu dalszego rozwoju Destiny 2, jednym z rozważanych pomysłów było całkowite zresetowanie gry w ramach nowego projektu. Nosił on nazwę Destiny Infinity i nie zaszedł zbyt daleko.
Jak ustalił Forbes, pomysł na Destiny Infinity narodził się w ubiegłym roku - Bungie zaczęło analizować przyszłość serii po premierze rozszerzenia Edge of Fate, które nie cieszyło się takim zainteresowaniem, jakiego oczekiwano.
Destiny Infinity miało być powrotem do klasycznego modelu znanego z wcześniejszej odsłony serii - jednego rozbudowanego rozszerzenia rocznie zamiast wielu mniejszych aktualizacji. Pomysł ten uznano jednak za zbyt kosztowny i ryzykowny, szczególnie w kontekście równoległego wsparcia dla strzelanki Marathon.
Sytuacja miała pogorszyć się jeszcze bardziej po premierze grudniowego rozszerzenia Renegades, będącego crossoverem z uniwersum Star Wars. Dodatek poradził sobie jeszcze gorzej niż jego poprzednik i nie pomógł w zatrzymaniu odpływu graczy.
Od dłuższego czasu zainteresowanie Destiny 2 na Steamie jest dość mizerne. | Źródło: SteamDBRównolegle Bungie miało również rozważać prace nad Destiny 3, jednak - jak ujawnia śledztwo - trójka nigdy nie wyszła poza etap analiz. Główną przeszkodą miały być wysokie koszty produkcji oraz niepewność co do zwrotu z inwestycji, a nie - jak mogłoby się wydawać - kłopoty Marathonu.
Z pomysłu wydania Destiny Infinity Bungie zrezygnowano na początku tego roku, a niedługo później padła decyzja o zakończeniu rozwoju Destiny 2. Ostatnia aktualizacja trafi do gry 9 czerwca. Serwery dalej będą działać, ale tytuł nie otrzyma już żadnego dodatku ani dużego patcha.
Losy serii Destiny stoją dziś pod znakiem zapytania. Bungie pracuje nad kilkoma projektami, ale żaden z nich nie dostał jeszcze zielonego światła od Sony.









