Darmowa gra na Steamie okazała się wirusem. Valve ostrzega graczy i zaleca sformatowanie dysku
Opublikowana na Steamie darmowa gra survivalowa PirateFi okazała się tak naprawdę wirusem atakującym komputery graczy. Valve podjęło odpowiednie kroki i usunęło tytuł ze swojej platformy, ale jednocześnie zaleca zagrożonym graczom, aby rozważyli sformatowanie dysku w komputerze.
Jak informuje serwis PC Mag, tytuł zadebiutował na Steamie na początku miesiąca i pozornie wydawał się typową grą survivalową w pirackich klimatach, najwyraźniej inspirowaną produkcjami takimi jak Rust oraz Sea of Thieves. Zrzuty ekranu pokazywały, że możemy między innymi łowić ryby, wybudować własną bazę oraz walczyć z napotkanymi przeciwnikami.
Graczy mogła skusić dodatkowo przyjemna dla oka kreskówkowa oprawa graficzna widoczna na screenshotach, no i oczywiście cena - gra była darmowa. Prawda okazała się jednak zgoła inna - oprogramowanie antywirusowe części graczy wykryło w jej plikach wirusa o sygnaturze „Trojan.Win32.Lazzzy.gen”, którego działanie polegało na wykradaniu plików cookie z przeglądarki internetowej użytkownika. Dzięki nim stojący za grą cyberprzestępcy mogli przejąć zapisane w pamięci przeglądarki loginy i hasła do różnych kont.
A game called PirateFi released on Steam last week and it contained malware. Valve have removed the game two days ago.
Users that played the game have received the following email: pic.twitter.com/B98BFs0WbK
Po zgłoszeniu podejrzanego zachowania Valve usunęło grę ze swojej platformy, jednocześnie wysyłając potencjalnie znajdującym się w niebezpieczeństwie graczom ostrzeżenie i zalecenia, co mogą teraz zrobić. „Build gry zawierający domniemanego wirusa został usunięty ze Steama, ale mocno zalecamy, żebyś przeskanował swój system godnym zaufania oprogramowaniem antywirusowym oraz sprawdził swoje pliki, czy nie pojawiły się tam jakieś nieznane ci programy. Możesz też rozważyć pełne sformatowanie dysku, aby upewnić się, że nie zostały na nim żadne ślady po wirusie” - napisała pomoc techniczna Steama.
Co ciekawe, w międzyczasie okazało się, że przestępcy stojący za PirateFi próbowali nakłonić więcej potencjalnych ofiar do ściągnięcia gry poprzez wysyłanie im wiadomości w komunikatorze Telegram. Wiadomości te zawierały rzekomą ofertę pracy jako moderator czatu w grze, oferując podejrzanie bardzo dobre warunki i sowitą wypłatę. Wygląda również na to, że w tym wypadku cyberprzestępcy korzystali z jakiejś formy chat-bota AI, żeby ten rozmawiał z ofiarami i w przekonujący sposób nakłaniał je do pobrania gry.









