Techland udowadnia, że przy projektowaniu kolejnej odsłony Dying Light posłuchał głosów graczy. Najnowszy zwiastun skupia się na jednym, dość mocno wyczekiwanym przez fanów elemencie - krwawym rozprawianiu się z zombie.

Najnowszy zwiastun prezentuje dość nietypowe, choć zapewne satysfakcjonujące dla wielu fanów podejście do promocji gry. Niespełna minutowy materiał, zatytułowany „Blood & Guts” (ang. „Krew i Flaki”) przytacza sporo komentarzy z prośbami o uczynienie gry jeszcze bardziej brutalną - po czym dobitnie udowadnia, że właśnie tak się stało.

„Chcieliście czegoś brutalnego? Udało się! Obejrzyjcie nasz najnowszy zwiastun i zobaczcie, jak daleko się posunęliśmy” - czytamy w opisie klipu. W materiale możemy dostrzec m.in. złożone animacje rozczłonkowywania i dekapitowania przeciwników za pomocą maczety, siekiery, młota czy shotguna. Wrogów będzie można też nabijać na kolce, a także tratować za pomocą samochodu. Brutalność została ewidentnie podkręcona, zwłaszcza w porównaniu do dość stonowanego pod tym względem Dying Light 2.

Dying Light: The Beast — Blood & Guts Zobacz na YouTube

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, kiedy Techland traktuje marketing swojej najnowszej gry z przymrużeniem oka. Niedawno mogliśmy oglądać jeszcze bardziej nietypowy zwiastun, w którym to maskotka gry, Bóbr Bober, opowiadała o urokach Castor Woods - czyli regionu, w którym toczyć się będzie historia The Beast.

Niedawno dowiedzieliśmy się też o przesunięciu premiery o niecały miesiąc. Gra ukaże się 22 września na PC, a także konsolach Xbox i PlayStation obecnej i poprzedniej generacji. Natomiast jeśli chcecie zobaczyć nasze wrażenia z gry, odsyłamy do opinii Maćka po ograniu Dying Light: The Beast.