Czarne chmury nad Game Passem? Microsoft podobno wstrzymuje umowy, a gracze wieszczą upadek usługi
Microsoft wstrzymał podobno zawieranie nowych umów z zewnętrznymi wydawcami i deweloperami na umieszczanie ich gier w Xbox Game Pass. Jeśli to prawda, to usługa Microsoftu może wkrótce podążyć w całkowicie nowym kierunku.
Takie informacje pojawiły się w branżowym podcaście The Business of Video Games, współprowadzonym przez prezesa Arrowhead Studios, Shamsa Jorjaniego. Autorem doniesień jest Fernando Rizo z Kaboodle Games, który twierdzi, że podczas targów First Playable we Florencji rozmawiał z przedstawicielami wielu studiów. Według jego relacji deweloperzy, którzy prowadzili już zaawansowane rozmowy z Microsoftem dotyczące obecności swoich produkcji w Game Passie, nagle przestali otrzymywać odpowiedzi, a negocjacje zostały wstrzymane. Taka sytuacja ma podobno miejsce już od kilku miesięcy.
„Nie sądzę, żeby to oznaczało koniec Game Passa. Myślę, że oni po prostu próbują ustalić, jak usługa ma wyglądać w przyszłości” - podkreślił Rizo podczas podcastu.
Game Pass - It's the Journey Zobacz na YouTubeCo to wszystko może oznaczaać dla Game Passa? Są co najmniej trzy prawdopodobne scenariusze:
- Przegląd strategii Game Passa. Microsoft może analizować, ile pieniędzy wydaje na gry od zewnętrznych wydawców i czy ten model nadal się opłaca.
- Cięcia kosztów. Umowy na premierowe wydania w Game Passie potrafią kosztować od setek tysięcy do wielu milionów dolarów. Wstrzymanie nowych kontraktów byłoby jednym ze sposobów na ograniczenie wydatków.
- Zmiana modelu usługi. Microsoft może chcieć bardziej polegać na własnych grach zamiast płacić za wiele premier od zewnętrznych wydawców.
Mimo słów Rizo, że nie doszukiwałby się w tej sytuacji końca Game Passa, gracze komentujący wieści nie przebierają w słowach i czarno widzą przyszłość subskrypcji Microsoftu. Niektórzy twierdzą nawet, że właśnie zaczął się powolny upadek Game Passa. Oto kilka komentarzy, które możecie przeczytać choćby na forum ResetERA:
- „Game Pass jest martwy. To był ciekawy pomysł, który kompletnie zmarnowali. Nie widzę już dla niego żadnej drogi. Pewnie zostanie włączony do jakiejś ogólnej usługi subskrypcyjnej z grami first-party i starszymi tytułami, podobnie jak robi to Nintendo”.
- „[Game Passowi - dop. red.] zostały 2 lata”.
- „Każdego tygodnia nowa strategia”.
- „Jeśli to prawda, nie zdziwiłbym się, gdyby wkrótce ogłosili, że Game Pass będzie ograniczony wyłącznie do gier od własnych studiów albo że całkowicie z niego zrezygnują”.
Ostatni z przytoczonych komentarzy zaczyna się w istotny sposób: „jeśli to prawda”. No właśnie, trzeba pamiętać, że wciąż mamy do czynienia z niepotwierdzonymi informacjami, więc absolutnie nie należy ich brać jako pewnik.









