Od premiery dodatku Vessel of Hatred mija już trzeci tydzień, powoli zbliża się więc czas na wydanie jakiegoś większego patcha ze zmianami w balansie. Obecnie oczkiem w głowie Blizzarda jest Spirytysta, który zdecydowanie dominuje nad innymi klasami.

Sprawa nie jest jednak prosta, dlatego Rod Fergusson - producent marki Diablo - poprosił graczy o radę. „Niezobowiązująca ankieta. Znowu jestem ciekawski. Czy powinniśmy naprawić Spirytystę, aby był bardziej zbalansowany w porównaniu do innych klas, czy też powinniśmy zostawić go takim, jakim jest, ponieważ dobrze się nim gra?” - spytał Fergusson. „Nie, nie proponuję opcji »zepsucia innych klas«” - dodał dla pewności.

Do tej pory w ankiecie udział wzięło niecałe 10 000 osób, a wyniki prezentują się następująco:

  • „Naprawcie go!” - 36,8 procent
  • „Zostawcie go!” - 63,2 procent

Non-binding poll. Just me being curious again...

Should we fix the Spiritborn so that it's closer in balance to the other classes OR should we leave it as it is because you're having fun?

No, I'm not offering "break the other classes". 😃

— Rod Fergusson (@RodFergusson) October 24, 2024

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

Jak widać, większość pytanych nie ma problemu z zawyżonym poziomem mocy Spirytysty. Nie oznacza to jednak, że są ze stanu Diablo 4 zadowoleni. „Nienawidzę być gościem, który niszczy zabawę i wiem, że moje zdanie nie będzie popularne. Nie uważam jednak, aby grze na dobre wychodziło zmuszanie do grania określoną klasą tylko dlatego, że jest w mecie” - pisze dziennikarz Jez Corden.

„Też tak mam. Szczerze mówiąc nie lubię zbytnio grać Spirytystą, ale robię to i korzystam z przesadzonych buildów, żeby ułatwić sobie życia” - wtóruje mu inny gracz. Spirytysta faktycznie może pochwalić się sporą liczbą potężnych buildów, których siła opiera się często na błędach gry.

Zmiany są konieczne, ale w swoim czasie

W komentarzach pod postem narodziła się dość gorąca dyskusja, do której Fergusson dołączył w osobnym wpisie. „To ciekawe, że niektórzy ludzie nie rozróżniają pojęć »naprawić« i »znerfić«” - napisał.

„Nie twierdzę, że coś już robimy. Mówię tylko, że klasa, która jest dostępna od 3 tygodni - w porównaniu do 16 miesięcy - ma pewne problemy, którymi trzeba będzie się zająć. Chodzi tylko o to, kiedy się to zrobi” - wyjaśnił dalej.

Nieco złośliwy ton wypowiedzi nie przypadł do gustu społeczności, ale oprócz krytyki Fergusson otrzymał również porządnę dawkę rozbudowanych opinii. Teraz pozostaje już tylko wierzyć, że deweloperzy wyciągną z nich odpowiednie wnioski.