BioShock 4 przechodzi duże zmiany. Czuwa nad nimi były szef marki Diablo
Wewnętrzna korespondencja pomiędzy szefem 2K a pracownikami studia Cloud Chamber ujawnia, że BioShock 4 przejdzie istotne zmiany. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że nowym szefem zespołu deweloperskiego został Rod Fergusson - były szef marki Diablo.
Do treści wiadomości przekazanej przez dyrektora 2K - Davida Ismailera - dotarła redakcja IGN. Dowiadujemy się z niej, że wydawca zadecydował o przeprojektowaniu istotnych elementów gameplayu BioShock 4. Efektem tego było „pomniejszenie zespołu produkcyjnego”, czyli - pisząc wprost - zwolnienie części pracowników.
„Choć jesteśmy zadowoleni z fundamentów rozgrywki, wspólnie z kierownictwem studia podjęliśmy decyzję o przeprojektowaniu części aspektów, które są kluczowe dla serii BioShock” - przekazał szef 2K. „W związku z tym zmniejszamy rozmiar zespołu deweloperskiego, aby skupić się na zmianach i dać grze więcej czasu”.
BioShock 4 przeszedł już kilka poważnych resetów na etapie produkcji.„Rozumiem, że ten dzień budzi mieszane emocje” - pisze dalej Ismailer. „Cieszymy się, że dołącza do nas Rod [Fergusson - dop. red], i jesteśmy równie wdzięczni wszystkim w Cloud Chamber, którzy pomogli nam zajść tak daleko. Omawiane zmiany wynikają z głębokiego przekonania 2K o sile marki BioShock jako jednej z najbardziej uwielbianych serii, a także z naszego zobowiązania, by dostarczyć najlepszą grę w historii całej franczyzy”.
Według doniesień od dziennikarza Jasona Schreiera największe wątpliwości u osób decyzyjnych w 2K miała budzić „warstwa narracyjna”. Wydaje się jednak, że firma pokłada duże nadzieje w umiejętnościach dowódczych Fergussona, który niedawno opuścił Blizzarda po pięciu latach pracy nad marką Diablo.









