Były szef Blizzarda podważa teorię Microsoftu, że konsole są przestarzałe. „Powiedzcie to Nintendo”
Kiedy Xbox chce otworzyć drzwi dla wszystkich, Nintendo woli trzymać je lekko uchylone. Sarah Bond, nowa prezes Xboxa, przekonuje, że era ekskluzywności dobiegła końca, z kolei były prezes Blizzarda odpowiada: „Idźcie i powiedzcie to Nintendo”.
W wywiadzie dla Mashable Sarah Bond tłumaczy nową filozofię Microsoftu - granie ma być dostępne „na każdym urządzeniu, w każdym miejscu, z kimkolwiek”. Xbox nie chce być już „pudełkiem pod telewizorem”, tylko ekosystemem, który istnieje wszędzie od PC po handheldy, a w przyszłości może i nawet po Switcha 2. - Nie powinniśmy być ograniczeni jednym sklepem czy jednym sprzętem - mówi Bond.
W teorii brzmi to pięknie, jak wolnościowy manifest, ale w praktyce to po prostu kolejny krok w stronę pełnej unifikacji pod marką Game Pass. Xboksowo-asusowy handheld ROG Ally ma być dowodem, że wszystko można połączyć w jednym interfejsie, nawet jeśli przed odpaleniem gry trzeba nieźle się napracować, by zrobić porządek z typowym dla Windowsa bloatem systemu. Bond podkreśla, że to naturalny kierunek: - Największe gry świata są wszędzie. Call of Duty, Minecraft, Fortnite - i to tam ludzie się spotykają.
Someone go tell Nintendo that exclusives are antiquated.
— Mike Ybarra 🎃 (@Qwik) October 23, 2025 Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookiesNie wszystkim jednak ten kierunek się podoba. Mike Ybarra, który pamięta czasy, gdy ekskluzywność była bronią, nie przeszkodą, twierdzi, że Nintendo pokazuje odwrotność tego podejścia i dobrze na tym wychodzi. „Nintendo nie jest przestarzałe. Oni ryzykują i wygrywają. Każda ich generacja to eksperyment, czasem porażka, ale zawsze odważna”. Dla Ybarry zamknięty ekosystem to nie ograniczenie, a tożsamość, zaś konsola, która nie próbuje być wszystkim, wciąż może być czymś wyjątkowym.
Rywalizacja między Xboxem, PlayStation i Nintendo nie zniknie, tylko przybierze inną formę. Xbox zamienia się w usługę, PlayStation w fortecę filmowej narracji, a Nintendo w laboratorium wyobraźni. Trzy filozofie, jeden rynek. I choć Sarah Bond mówi, że „wszystko jest teraz Xboksem”, to w sercach graczy wciąż istnieją granice, które czasem lepiej zostawić tam, gdzie są, żeby świat gier nie zamienił się w jedną wielką i nudną masę bez charakteru.









