Wielkimi krokami zbliżają się święta, a z czym to się wiąże, wszyscy dobrze wiedzą. Okazuje się, że ducha świąt czuje także Amazon, co objawia nie tylko w nieuchronnych wyprzedażach. Z tej okazji gigant przygotował dla fanów serialowego Fallouta mały prezent: 2. sezon ukaże się szybciej, niż pierwotnie planowano.

Choć kontynuacja hitu Amazona miała zadebiutować w środę (17 grudnia), twórcy nie kazali nam czekać i ogłosili na X, że dalsze losy trójki głównych bohaterów - Lucy, Maximusa i Ghula - poznamy już dzisiaj (16 grudnia). A raczej poznalibyśmy dzisiaj, gdybyśmy żyli w Ameryce. W Polsce, ze względu na róznice stref czasowych, pierwszy odcinek zostanie udostępniony o 3:00 w nocy z wtorku na środę. Przesunięcie o jeden dzień to może niewiele, ale zniecierpliwieni fani wypatrujący Nowego Vegas z pewnością docenią ten gest.

Well, well, looks like Christmas came early on Sphere. The Fallout Season Two premiere, now arriving December 16 at 6 p.m. PT. pic.twitter.com/RHpSBBXJ6H

— FALLOUT⚡️ (@falloutonprime) December 15, 2025

Aby zobaczyć treść, włącz cookies targeting. Zarządzaj ustawieniami cookies

W ramach promocji słynna arena Sphere w Las Vegas zamieniła się w gigantyczną śnieżną kulę, nawiązującą estetyką do postapokaliptycznego uniwersum. Na wyświetlanej animacji widzimy nie tylko znane fanom postacie, ale i Szpona Śmierci, który odegra ważną rolę w 2. sezonie. Całość wieńczy potwierdzenie nowej daty premiery.

Nowa seria stanowi bezpośrednią kontynuację historii - akcja rusza dokładnie w momencie zakończenia pierwszej odsłony serialu i tym razem przeniesie bohaterów na pustkowia Mojave. Celem wyprawy bohaterów jest Nowe Vegas, miasto doskonale znane fanom kultowego RPG-a od Obsidianu z 2010 roku.

Warto podkreślić, że w przeciwieństwie do pierwszego sezonu, który zadebiutował w całości, odcinki będą ukazywać się w tygodniowych odstępach, aż do finału zaplanowanego na 4 lutego przyszłego roku. Co ważne, mimo przyspieszonej wtorkowej premiery, kolejne epizody będą trafiać na platformę w środy.

Jeśli chcecie odświeżyć sobie pamięć przed seansem i cenicie sobie rzetelność informacji, radzimy omijać oficjalne podsumowanie przygotowane przez Amazon. Materiał powstał przy użyciu funkcji Video Recaps i w całości wygenerowała go sztuczna inteligencja, co skończyło się festiwalem przeinaczeń i błędnych interpretacji wydarzeń. Choć Amazon usunął już niefortunne wideo z platformy, niesmak pozostał.