Battlefield 6 zaliczył pierwsze poważniejsze potknięcie od premiery. Po starcie pierwszego sezonu średnia ocen gry na Steamie spadła do mieszanego poziomu. Gracze okazują w ten sposób niezadowolenie z nowej zawartości - głównie trybu battle royale.

Przez niemal trzy tygodnie od premiery recenzje na Steamie utrzymywały się na poziomie w większości pozytywnym. W ciągu trzech ostatnich dni pojawiło się jednak wystarczająco negatywnych ocen, aby wynik spadł o poziom niżej. Warto zaznaczyć, że strzelanka otrzymała już w sumie ponad 150 tysięcy recenzji, co oznacza, że z czasem polepszenie wyniku będzie coraz trudniejsze.

„Zawiodłem się na pierwszym sezonie Battlefielda 6. Myślałem, że EA się czegoś nauczyło, ale niestety nie nauczyło się niczego. Nowy Battle Pass wygląda jak żywcem wyjęty z Call of Duty” - czytamy w jednej z nowszych opinii. Inni gracze podkreślają również, że czują się oszukani, ponieważ DICE złamało rzekomo dane słowo i wprowadziło do gry kolorowe skiny. Wiemy już jednak, że firma stopniowo wycofuje się z tego pomysłu.

Uda się dobić do 70%?

„Człowiek się łudził, ale pierwszy sezon całkowicie rozwiał wszelkie wątpliwości co do strony, w jaką zmierza ta gra” - pisze inny użytkownik „Od premiery bawiłem się świetnie, to kawał solidnego gameplayu, mimo iż mam wrażenie, że z gry zostało usunięte co nieco zawartości, by po prostu w następnych sezonach ją dodać”.

Sytuacja wygląda identycznie w karcie Battlefield 6: RedSec, a więc w osobnej zakładce Steama poświęconej darmowemu trybowi battle royale. Najwyraźniej wielu graczy postanowiło zlitować się nad ogólną oceną szóstki.

Trudno tu jednak mówić o zaskoczeniu. To naturalne, że w przypadku tak popularnej gry sieciowej nie wszystkie decyzje twórców spotkają się z entuzjazmem społeczności. Być może jednak DICE wsłucha się w opinie graczy i - przykładowo - pochyli się nad problemami mapy Pola Blackwell, która jest uważana za najgorszą w historii gry.