Kultowa gra Deus Ex obchodziła niedawno - 23 czerwca - swoje 25 urodziny. Reżyser i główny producent projektu zdradził, że niewiele brakowało, a futurystyczny RPG wyglądałby zupełnie inaczej.

Okazuje się, że przed sfinalizowaniem pomysłu na miejsce akcji i świat gry, Warren Spector rozważał nawet osadzenie przygody w uniwersum strategii Command & Conquer. W ten sposób chciał przekonać do współpracy wydawnictwo Westwood.

„Prawie podpisałem kontrakt, żeby zrobić RPG w świecie Command & Conquer. Miałem plan, żeby po prostu wziąć ten misz-masz gatunkowy z projektu Troubleshooter [to robocza nazwa Deus Ex - przyp. red.] i po prostu osadzić to w uniwersum C&C” - powiedział deweloper w rozmowie z PC Gamerem. Ostatni Deus Ex - Rozłam Ludzkości - zadebiutował w 2016 roku. Czy doczekamy się kiedyś kolejnej części? Tego nie wie nikt.

„Byłem już na takim etapie, że chciałem zrobić wszystko, by tę grę stworzyć, nawet jeśli oznaczałoby to wyprodukowanie kolejnej gry science-fiction” - dodał Spector, który nie ukrywał niechęci zarówno do kosmicznych motywów, jak też tematyki fantasy. Wcześniej pracował bowiem wiele lat nad seriami Ultima oraz Wing Commander.

„Miałem naprawdę dosyć kosmicznych marines, inwazji kosmitów, ale też magów i kul ognia. Po prostu miałem tego po dziurki w nosie i chciałem zrobić coś innego” - podkreślił twórca.

Ostatecznie nie doszło jednak do podpisania umowy z Westwood, ponieważ pojawił się John Romero ze studia Ion Storm. Zaproponował on Spectorowi, że firma umożliwi mu stworzenie takiej gry RPG, jaką będzie chciał zaprojektować. W efekcie w 2000 roku do sprzedaży trafił Deus Ex.