Jednym z elementów, który najbardziej wyróżniały Fallouta 4 od poprzednich gier Bethesdy, był system dialogów zaprojektowany na wzór Dragon Age 2 lub Mass Effect 3. Producent gry, Todd Howard, przyznał w wywiadzie, że deweloperzy włożyli w ten nieudany eksperyment masę wysiłku.

Szef Bethesdy opowiadał o mocnych i słabych stronach gier z serii Fallout w rozmowie z GQ. Gdy wywiad zszedł na temat czwórki, nie sposób było nie wspomnieć o mocno uproszczonym systemie dialogów. Jako że każda kwestia w grze była wypowiadana głosem protagonisty, studio zrezygnowało z klasycznej listy dialogowej i postawiło na wybór krzyżakowy, ograniczony do czterech przycisków.

„Spędziliśmy mnóstwo czasu nad systemem dialogów w Fallout 4. Zastanawialiśmy się wtedy: »Jak poprowadzić interaktywną rozmowę w ciekawy sposób? Jak sprawić, żeby pasowała do gry?« Ale to naprawdę nie przypadło graczom do gustu. Było to też wyzwanie dla naszych scenarzystów” - opowiada Howard.

„Graczom zależało na odgrywaniu roli, a my zaprojektowaliśmy protagonistę z własnym głosem” - wyjaśnia dalej. „Aktorzy byli fenomenalni, ale od wielu graczy dało się usłyszeć: »To nie jest głos, który wyobrażałem sobie w głowie«”.

Bethesda Writing Wybór dialogów często ograniczał się do reakcji pozytywnej, negatywnej lub sarkazmu.Zobacz na YouTube

To nie pierwszy raz, gdy producent Fallout 4 przyznaje się do porażki eksperymentu z dialogami. - Oczywiście, pewne rozwiązania z dialogami nie wypadły równie udanie. Wiem dlaczego to zrobiliśmy, chcieliśmy stworzyć fajne, interaktywne dialogi, ale rezultat był mniejszym sukcesem, niż inne elementy gry - mówił Howard w 2016 roku.

Bethesda świętowała niedawno dzień Fallouta, zapowiadając next-genową aktualizację do Fallout 76 oraz kompletne wydanie Fallouta 4. Todd Howard ogłosił również, że studio pracuje nad wieloma projektami osadzonymi w postapokaliptycznym uniwersum.